Witaj !

Mam na imię Magda i od lat zawodowo zajmuję się wnętrzami - bloguję, projektuję, a ponadto jestem założycielką
marki Mint Grey.
MY AMERICAN DREAM | Zestaw Dobrze Zestawiony

MY AMERICAN DREAM | Zestaw Dobrze Zestawiony

7bac522ea0b6b284a72f926db8ea2466

Zaczęłam realizować noworoczne plany! U córki w pokoju rewolucja. Jak wyjdzie znośnie – to się pochwalę. Chociaż cudów bym się nie spodziewała. Jednak to wciąż “chwilówka”, prowizorka. Mam też pomysł na nowy kolor w całym mieszkaniu i nowe zasłony. Poza tym sukces – już wdrożyłam terror przymusowego wcześniejszego chodzenia spać. Obiecałam sobie codziennie kłaść się nie później niż dnia poprzedniego. Działa doskonale! Choć pech chciał, że wczoraj zmożona chorobą padłam przed 1. I co ja teraz biedna pocznę? ;)

Okres świąteczny, noworoczny i całe to szaleństwo za nami. Wracamy na normalne tory, wracamy do przyziemnych tematów. Ja tymczasem wracam do porzuconego cyklu MY AMERICAN DREAM. Dzisiaj o meblach i zestawach nie do pary…

:::

Moda na komplety z prawdziwego zdarzenia przemija jak moda na solaria i arcoroc, w swoim dobrym, dość satysfakcjonującym tempie. Coraz mniejsza ilość osób decyduje się na ten, o ile chytry, o tyle opłakany w skutkach plan – wpaść do salonu meblowego i kupić gotowy zestaw z jednej kolekcji danego producenta. Ale wciąż bywa, wciąż tak się zdarza, więc trzeba mówić o tym głośno, aby zdarzało się coraz rzadziej.

Dlaczego nie warto? Bo:

  • nasze wnętrza będą przypominać ekspozycję sklepową sklepu, w którym ten zestaw nabyliśmy. W najlepszym wypadku grozi nam efekt hotelowy – a chyba nie o to chodzi?;
  • zatracimy w tych wnętrzach naszą indywidualność;
  • będzie nudno;
  • będzie mdło;
  • zbudowanie focal point w pomieszczeniu z takim zestawem jest niemal niemożliwe;
  • skończy się na tym, że próbując tchnąć życie w nasze wnętrza, zagracimy je zbędnymi, różnorodnymi, najczęściej bardzo kolorowymi ozdobami. Nic to nie da – dalej będzie mdło i nudno. Braku ciekawych mebli nie da się nadrobić ciekawymi dodatkami. A nawet jeśli się da, to nie jest to takie proste.

Dlaczego więc wciąż się na to decydujemy? Bo:

  • brak pomysłu;
  • brak czasu;
  • tak łatwiej – wydaje nam się, że skoro nie ufamy swojemu poczuciu estetyki, ten prosty zabieg nas ocali. Nic bardziej mylnego;
  • tak taniej – czyżby? Śmiem wątpić.

Nie dajcie się zwieść – to nie jest tak, że wstydem jest mieć zestaw z BRW, a nie-wstyd z Riviera Maison. Komplety nigdy nie są dobre. Nie ważne czy pochodzą z masowej produkcji komercyjnej marki, czy od bardziej poważanej albo niszowej marki.

Jeśli z daleka można ocenić, że kolejne meble pochodzą z tej samej kolekcji tego samego producenta – nie jest dobrze.

Jak się tego ustrzec? Jak zwykle kluczem są proporcje. Zakochałeś się w danym modelu sofy i MUSISZ mieć dwie takie w swoim salonie? Świetnie, ale niech cię ręka stróża chroni przed zakupem foteli od kompletu. Już masz swój komplecik. Teraz ich unikaj – konsola przy ścianie niech nie powtórzy swoim kształtem, fakturą i kolorem stolika kawowego. Stoliki boczne? – postaw na coś unikatowego, może nawet dwa różne? Zabudowa rtv – np. na wymiar, na indywidualne zamówienie. W tak skomponowanym wnętrzu nikt nie odbierze Twoich Bliźniaków jako faux pas. Wręcz przeciwnie – wprowadzą ład i tylko potwierdzą, że wiedziałeś, co robisz, a każdy Twój wybór był przemyślany i świadomy. Tego chyba chcemy, prawda?

A co jeśli jednak MUSISZ kupić pełny komplet wypoczynkowy? Trójkę, dwójkę i fotele… bo najwygodniejszy na świecie, bo mąż powiedział “ten albo żaden”, bo tani i na inny nas nie stać… Postaw chociaż na zróżnicowanie w kolorystyce. Stonowany neutralny kolor sof i fotele w kontrastowym kolorze. Zaufaj mi – tak będzie lepiej.

Skupiłam się na meblach tapicerowanych, ale z pozostałymi jest dokładnie tak samo. Stolik RTV, kawowy, dwa boczne i konsola z jednej rodziny – to nie może się udać.

Dwa elementy z rodu w jednym pomieszczeniu to max – pamiętaj o tym. Choć jest wyjątek: wnętrze symetryczne. Tu niemal wszystko dublujemy. Ale! kolejne elementy, mimo, że w parze, niech będą różne od poprzednich. Co też ważne - im więcej mebli zbliżonych formą, tym bardziej zróżnicowane kolorystycznie. I odwrotnie.

Pora na przykłady…

Whitelivingroom
1b4b5b1ae806720c23c54c7eb71752db
1f9751fa5bfdd6a7781633eeaa409ac8
579599edbfe5
ae57e331972a456136e38fda84258c42
brown-white-modern-chic-living-roomvia%20decorpad
olson_sitting
9
10
blekit_7
blue-interior-03
7
8

:::

Chcąc być uczciwą muszę przyznać, że i z komplecikiem na sumieniu da się żyć, ba, nawet można wyjść z tego z twarzą. Poniżej przykład:

582643_10151036874318806_1692125854_n

Chociaż lepiej nie próbujcie tego w domu ;) Po pierwsze – trzeba mieć super wyczucie stylu - nie jest łatwo tak to połączyć, aby nie było nudno, mdło ani sklepowo, względnie hotelowo. Po drugie – to sprawdzi się tylko i wyłącznie przy najlepszych jakościowo produktach. Po trzecie – to naprawdę musi być pomysł na wnętrze, a nie przypadkowe działanie, czy pójście na łatwiznę. To ostatnie każdy dostrzeże i tylko przemyślana aranżacja w tym wypadku się obroni.

A co jeśli boicie się pstrokacizny? No cóż, to jest jakieś zagrożenie, nie będę kłamać, że nie. Nie ufasz swojemu instynktowi, względnie wyczuciu smaku i stylu? Nie szalej. Postaw na bardziej stonowane barwy i klasyczne formy – ale różne. To się zawsze sprawdzi.

A jak jest u Was? Poszliście w kierunku “bezpiecznych” kompletów, czy postawiliście na indywidualizm swoich mebli?

mz2

Źródło zdjęć: decorpad.com | pinterest.com

PROJEKTANCI WNĘTRZ | Katarzyna Kraszewska

PROJEKTANCI WNĘTRZ | Katarzyna Kraszewska

Nowy Rok – Nowe Cele

Nowy Rok – Nowe Cele