Home Creations by Magda Z

KUCHNIA MARZEŃ | Marmurowe Blaty – Test Marmurów

2a

Jestem Wam winna wyniki przeprowadzonych przeze mnie testów na marmurach. Chwilkę mi to zajęło, bo okazało się, że sprawy nie da się załatwić w parę godzin – mocno mnie to zaskoczyło ;) No cóż, ja-laik nie przewidziałam, że po nałożeniu impregnatu trzeba odczekać parę godzin, bo zanim ten się dobrze wchłonie i wyschnie, marmur dostaje sinych plam – widok istnie dramatyczny, później Wam pokażę. Byłam pewna, że nic już z tego nie wyjdzie ;)

Na szczęście po wyschnięciu impregnatu kamień wyglądał pięknie i można było przystąpić do kolejnej tury testów. Ale zacznijmy od początku…

:::

Jak wspomniałam w poprzednim poście, parę tygodni temu wybrałam się do Interstone w poszukiwaniu idealnego materiału na blaty kuchenne. Wyjechałam stamtąd z mnóstwem próbek i oczywistym było, że wykorzystam je do niecnych celów – okazja idealna, by zmierzyć się z tematem słynnych plam na marmurze.

Testy zaczęłam od mniejszych próbek, by w ogóle sprawdzić, czego się można spodziewać. Bez uprzedniej impregnacji, na pojedynczych, niewielkich kwadratach marmuru Calacatta i Bianco Neve przetestowałam kolejno oliwę, wino, truskawki i cytrynę. Przy tym teście badany był krótkotrwały wpływ wspomnianych czynników na marmur – powierzchnię próbki zmywałam niemal natychmiast, tj. po ok. 5-10 sekundach – tzw. szybka interwencja ;)

1_WM1

OLIWA (zwykła i chili)
Wynik:
BRAK ŚLADÓW
-

2_WM1

CZERWONE WINO
Wynik:
BRAK PRZEBARWIEŃ,
LEKKIE ZMATOWIENIE POWIERZCHNI
-

3_WM1

TRUSKAWKI
Wynik:
BRAK PRZEBARWIEŃ,
LEKKIE ZMATOWIENIE POWIERZCHNI
-

4_WM1

CYTRYNA
Wynik:
WYRAŹNE ZMATOWIENIE POWIERZCHNI

_

WNIOSKI

Po pierwszej części testów są następujące – Nie taki diabeł straszny jak go malują. Ewidentnie marmur wchodzi w reakcję z kwasami (w tym wypadku z kwasami owocowymi), jednak efekt tego starcia nie jest tak dramatyczny jak można by się tego spodziewać. Można również podejrzewać, że sporo zależy od rodzaju marmuru – BIAŁY wydaje się, że był bardziej odporny na plamy, Calacatta silniej zareagowała na “atak”. Z drugiej strony jednak miała najcięższego przeciwnika, więc takie wnioski byłyby stanowczo nie dość obiektywne.

Jednak ogólnie, jak na marmur bez impregnacji, zachowywał się całkiem nieźle. Po tym etapie byłam dobrej myśli co do powodzenia kolejnych testów, więc ochoczo do nich przystąpiłam.

:::

Aby przejść do kolejnego etapu testów konieczne było zaimpregnowanie największej z próbek. Postanowiłam ją przedzielić na dwie równe części przy pomocy niebieskiej taśmy i zaimpregnować tylko połowę, by wyraźnie móc zauważyć wpływ impregnatu na kamień. Lewą stronę zaimpregnowałam, a prawą zostawiłam “surową”.
Na ostatnim zdjęciu możecie zobaczyć to, o czym wspominałam na wstępie – kamień tuż po impregnacji zsiniał i był cały w plamy.

5_WM3

Postanowiłam dać mu parę dni na dojście do siebie. Na szczęście gdy po tym czasie wróciłam do tematu, śladu po plamach nie było, a powierzchnia marmuru wyglądała naprawdę pięknie, choć… zauważyłam, że była MOCNO PORYSOWANA. Nie sądzę, by rysy powstały w wyniku nakładania impregnatu, bo robiłam to bardzo miękką szmatką. Raczej podejrzewam, że powstały w transporcie albo jeszcze w hurtowni. W każdym razie to pierwszy niepokojący sygnał i kolejny wniosek:

Marmur to naprawdę miękki materiał i o rysy na jego powierzchni wcale nietrudno.

:::

Pora na test właściwy.
Na Carrarze postanowiłam przetestować ponoć najgorsze marmurowe trouble makery, niektóre sami mi poleciliście – wino, pastę pomidorową, kurkumę, paprykę, oliwę (zwykłą i chili), cytrynę, truskawki.

DSC00201c_WM

Przypominam, że prawa strona kamienia jest saute, natomiast lewa – pokryta impregnatem.

Dla uzyskania bardziej rzetelnego wyniku, postanowiłam potrzymać szkodniki dłużej na kamieniu niż kilkanaście sekund – w sumie około kilku minut. Po tym czasie, starłam wszystko ściereczką na mokro i sucho.

Ciekawi jaki jest efekt tego eksperymentu? Ostrzegam – nienajlepszy. Ale żeby go ujrzeć, mocno musicie wytężyć swój wzrok, gdyż uwierzcie, uchwycenie tych plam aparatem fotograficznym wcale nie jest proste.

6_WM3

EFEKT DLA POWIERZCHNI IMPREGNOWANEJ
-

7_WM3

EFEKT DLA POWIERZCHNI BEZ IMPREGNATU

_

WNIOSKI KOŃCOWE

Na pierwszy rzut oka widać, że dolna część poradziła sobie zdecydowanie gorzej od górnej, bez względu na impregnat. Zwycięzcami plebiscytu na największego pogromcę marmuru zostały kolejno: pasta pomidorowa, cytryna oraz wino (o dziwo, kurkuma i oliwa, które cieszyły się najgorszą sławą wypadły całkiem przyzwoicie). A teraz kilka podsumowujących, dla mnie najcenniejszych spostrzeżeń z całego testu:

  1. Złamanie struktury poleru i silne zmatowienie, bez względu na to, czy kamień był zaimpregnowany czy nie, dały właśnie pasta pomidorowa, cytryna i wino – dramat. Wybierając marmur na blaty najlepiej od razu całkowicie zrezygnować z ich spożywania ;)
  2. Papryka i truskawka pozostawiły “tłustą” wizualnie plamę, jednak bez naruszenia struktury poleru. Podobnie stało się z kurkumą – został efekt plamy oleju z poświatą tęczy, jednak bez naruszenia struktury.
  3. Na oliwach najlepiej można zaobserwować działanie impregnatu – na części zaimpregnowanej nie pozostał po nich nawet ślad, natomiast na części niezaimpregnowanej dały plamę podobną do plamy pozostawionej przez paprykę czy truskawki – nie tak mocna, nie tak widoczna jak w przypadku cytryny czy pasty pomidorowej.
  4. W przypadku użycia impregnatu, truskawka i papryka zostawiły trochę mniej plam niż na części niezaimpregnowanej. Marmur zdecydowanie wolniej reagował na te surowce – w przypadku szybkiego usunięcia szkodnika, najprawdopodobniej nie zostałby żaden ślad.
  5. Pocieszające jest również to, że czynniki barwiące wcale nie tak szybko i łatwo zabarwiają marmur. Oczywiście jestem pewna, że jeśli to czerwone wino, kurkumę, czy np. buraki pozostawimy na jego powierzchni na dłużej, na wiele godzin, to oprócz efektu zmatowienia, “wgryzienia” się w strukturę kamienia, na jego powierzchni zostałby również kolorowy ślad. Ale jednak przy bieżącym, niezwłocznym usuwaniu plam – tych zabarwień nie widać.
  6. Po usunięciu wszystkich produktów próbowałam dodatkowo zaimpregnować całość cytryną oraz oliwą– z nadzieją, że ujednolici koloryt i wywabi wcześniejsze plamy – niestety, płonne to były nadzieje ;) Byłam pewna, że w efekcie cały kawałek marmuru “zmatowi się” jednolicie. Niestety, nic z tych rzeczy – choć cały marmur zmatowiał, poprzednio powstałe plamy stały się jeszcze bardziej matowe, głębsze i  wciąż wyraźnie widoczne.

Na koniec mam jeszcze jedno zdjęcie, które samo w sobie może nie jest za piękne, ale za to najbardziej dramatycznie ukazuje skalę zniszczeń w wyniku oddziaływania kwasów na marmur:

DSC00276_WM

:::

Podsumowując cały test – Carrara w moim odczuciu zdaje się być zbyt wymagająca. Jedynym światełkiem w tunelu jest impregnat i natychmiastowe usuwanie plam. I jednak wydaje mi się, że wybierając marmur warto zainwestować w droższe, bardziej odporne na plamy i zarysowania jego odmiany.

Gdyby ktoś dziś wymagał ode mnie deklaracji, czy zdecyduję się na marmur w kuchni, nie umiałabym odpowiedzieć jednoznacznie. Z jednej strony wynik testu mnie załamał – to naprawdę nie są delikatne plamki jakich się spodziewałam. To wyraźne, wielowymiarowe uszkodzenia powierzchni kamienia widoczne gołym okiem.
Z drugiej strony moja miłość do marmuru jest tak silna, że biję się z myślami i zastanawiam na ile te plamy faktycznie by mi przeszkadzały? Jeśli nie znajdę godnego zamiennika (o czym w kolejnym odcinku serii), to może się okazać, że zdecyduję się na niego mimo wszystkich ryzyk i niedogodności.

A jakie są Twoje doświadczenia z marmurem? Opowiedz proszę. Każda opinia w tym wypadku na wagę złota, bo decyzja naprawdę nie jest prosta.

mz2_thumb1

  • Szarlot

    pierwsza!!:)

    Magda a nie pisałam:(?
    myślę, że wszystkie chciałbyśmy wierzyć, że istnieją już fantastyczne impregnaty chroniące marmur przed jakimikolwiek plamami, ale niestety….

    no cóż miłość do kamienia można przecież realizować na wiele sposobów, nie tylko w formie blatu kuchennego, na szczęście:)

    • http://homecreations.pl/ Magda Z | homecreations.pl

      Ja już nie mam gdzie ;) Podłogi są, łazienki są (cieniutkie paski carrary w łazience Hani – zawsze coś ;)) A w kuchni nie chcę nawet słyszeć o niczym innym. No i jestem w kropce :/
      Muszę zgłębić temat pokrywania marmuru żywicą, o którym wspomniała Karolina poniżej.

      • Szarlot

        Blaty stolików kawowych, blaty łazienkowe, piękne tace:)

  • Paula

    Teraz się nawet trochę cieszę, że tego marmuru nie darzę miłością, bo byłoby mi przykro, że się tak zachowuje ;)
    W każdym razie mam nadzieję, że znajdziesz dla siebie jakiś zamiennik – bo wizja biegania ze ściereczką i uważania na każdą kropelkę, chyba nie jest najweselsza. Choć ja, przy moim uwielbieniu do blatów drewnianych, raczej też nie będę miała lekko. Pozostaje nam zaakceptować ten stan albo przerzucić uczucia na granit ;)

    • Glamhome.pl

      Ciesze się przeogromnie z tego testu i wielkie dzięki. Skoro ma być seria wrzuć proszę jeszcze jeden test – mikro pęknięć i uderzeń. Nikt młotkiem w blaty nie uderza ale już myjąc garnek lub miski to możliwe. To samo na brzegach blatu. W okolicach płyty to nawet dość częste. Pozdrawiam i „pozyczam” wyniki dla znajomej

      • http://homecreations.pl/ Magda Z | homecreations.pl

        Cieszę się, że na coś się ten wysiłek przydał :D Jeśli chodzi o obicia i ukruszenia, to nawet nie chcę sprawdzać ;) Wiadomo, ze tu najważniejszy czynnik to… pech :v ;v :v
        Zakładam, że go nie będę mieć ;)

    • http://homecreations.pl/ Magda Z | homecreations.pl

      Kurczę, właśnie ja mam jakąś alergię na granit – bardzo nagrobkowo mi sie kojarzy. Ale ten River White BYWA ładny ;) Na pewno będę rozważać.

      • Paula

        No coś Ty, właśnie marmur jest nagrobkowy ;)

        • Asia

          Jednak się nie zgodzę, mój blat w kuchni widzę często we wszystkich św. na cmentarzu.

  • tula

    Moje doświadczenia z marmurem prywatnie są takie, że mam w łazience blat pod umywalką i parapet marmurowy. Zawsze uważam, czyszcząc baterię nad umywalką, bo chrom, przeciwnie niż marmur, uwielbia ocet czy cytrynę :)
    Ale zawodowo miałam z marmurem kilkakrotnie do czynienia, chociaż ze względów oczywistych częściej z granitem. Napiszę Ci więc tak : Jeśli jesteś osobą bardzo zamożną , kładź marmur, jest piękny . Zachowaj szablony i za jakiś czas blaty sobie możesz wymienić, prawda ? Nie zamienisz wtedy życia sobie i innym ( sprzątaczka, rodzina, przyjaciele ) w koszmar. Nie jesteś w stanie przewidzieć wszystkich złośliwości przedmiotów martwych i mokrych ( sprawdziłaś kawę i herbatę?) czy zwyczajnej niefrasobliwości innych użytkowników :), ale nie będzie miało to znaczenia, bo sobie za jakiś czas wymienisz i tyle.
    Ale jeśli jest inaczej, to zamienisz się w wiecznie trzęsącą się nad porcelana we wrąbki ( co to do licha są te wrąbki ? ) Hiacyntę Bukiet a innych w trzęsącą się Elżbietę :)
    Ja mam blaty dębowe i generalnie nic mnie nie rusza oprócz pojawiających się czasem ciemnych, cienkich kółek. Trochę czasu mi zajęło, nim przyłapałam na tym przestępstwie dwie metalowe puszki od herbaty.
    Poradziłam najlepiej jak umiałam, pozdrawiam, tula

    • http://homecreations.pl/ Magda Z | homecreations.pl

      Rozbawiłaś mnie z tą Hiacyntą Bukiet :v
      Właśnie tych Pań Sprzątających najbardziej się boję :o Nie ukrywam, że korzystam z takiej pomocy i ilość zniszczeń podczas sprzątania mnie dobija :( Nawet bez marmurów jest szansa, że każda będzie zwalniać się po tygodniu, bo ja chyba będę wpadać w histerię, jak podobne zniszczenia będą pojawiać się w nowym domu :o :v

  • http://www.houseloves.com/ Karolina z H O U S E L O V E

    madzia też robiłam test. mój impregnat chyba był trochę lepszy, ale cytryna i tak najgorszy dziad.
    słyszałam o zalewaniu marmuru żywicami. to podobno najlepsze rozwiązanie i nie ma problemu z rysowaniem ani plamami. są jeszcze impregnaty z nanotechnologią, ciekawe czy by się dało je na marmur nałożyć. możne je nakładać na tkaniny więc myślę, że marmur też radę.

    ja nie mam marmuru, mój mąż się nie zgodził. ale jak będę miała więcej kasy to na pewno wymienię blat na marmuro podobne spieki – one są nie zniszczalne, a wzorów marmurowych jest coraz więcej.

    • http://homecreations.pl/ Magda Z | homecreations.pl

      Karolcia, miałam pytać czy robiłaś test na blogu i prosić o podanie linka… ale już poniżej ktoś to zrobił :D
      W wolnej chwili wpadnę sprawdzić jak taki test wyglądał u Ciebie – bo jakie były wyniki się domyślam :v
      Teraz zbieram się do wyjazdu – Trójmiasto czeka!!! <3 <3 <3

  • Usmiechnięta

    No cóż spodziewałam się że tak będzie. Rok temu podobny test wykonała Karolina z housloves, tutaj masz link http://www.houseloves.com/blog/2015/6/5/testuje-blat-marmurowy?rq=marmur. Też zwolenniczka marmuru.
    Czekam z nadzieją w sercu na kolejny wpis o zamiennikach:) mam nadzieję że nie długo bo ciekawośc mnie zżera.
    Pisałam wcześniej że mam parapety marmurowe i nieźle się trzymają, ale nie mają kontaktu z takimi substancjami.
    Ja lubię czystość i porządek w kuchni, ale mąż często sprząta dopiero jak skonsumuje to co zrobił. I boje się że on zostawi plamy i kicha będzie. A o córce która ma dopiero niecałe 5 lat i cała fascynacja gotowaniem przed nią, też nie spodziewam sie zbytniego szacunku dla mojego wyśnionego marmuru. :)
    Także Dobra Kobieto szukaj zamienników które chodź trochę osłodzą pożegnanie z marmurem.:)

    Na targach budowlanych w Kielcach spotkałam się z moją starą koleżanką której rodzice okazali się że prowadzą bardzo duży i profesjonalny zakład kamieniarski (mają jeden z najlepszych parków maszynowych, kolega z pracy fascynat kamieni mi im polecał). I od słowa do słowa zgadałyśmy się o marmurach, sama przyznała że miała w kuchni ale po paru latach musiała wymienić bo był strasznie zniszczony mimo dbania na maxa. Także hmmmm. Acha firma to Prodmar
    Dowiedziałam się też ciekawej rzeczy że nawet gdy kamień jest śliski, to mozna go jakoś specjalnie przetrzeć, ale później nanosi się specjalną substancję i wygląda jakby nic sięz nim nie robiło. A zachowuje swoje właściwości że nie jest śliski. Ja po prostu do łąaienki myślę o wstawieniu całej płyty na ścianę i na podłogę może z onyksu albo verde guatemala. I bałam sie że śliski będzie jak diabli.
    Jakbyś miała ochotę to zapraszam na weekend do świętokrzyskiego zagłębia kamieni:) jest co oglądać w zakładach na miejscu i pozwiedzać również :)

    • http://homecreations.pl/ Magda Z | homecreations.pl

      Tak, właśnie w tym jest największy problem – że jak się gotuje i chce się szybko podać posiłek, a jeszcze samemu ciepłe zjeść, to faktycznie problem plam schodzi na drugi plan. A parę minut później może stać się prawdziwym problemem życiowym :/

      • Szarlot

        Zawsze można wstrzymać wydawanie posiłku do czasu wyszorowania blatu:) haha:)- design i styl to jedno, a realne życie trochę odbiega od okladkowych zdjęć. …

    • http://homecreations.pl/ Magda Z | homecreations.pl

      A post o zamiennikach trochę utknął, bo straciłam wszystkie zdjęcia wykonane w Interstone :( Dysk mi spadł na podłogę i się popsuł. Spece już 2 tygodnie pracują nad odzyskaniem danych, a mówią, że może to trwać i 2 miesiące, a nawet 3….
      Dlatego muszę trochę zmienić koncept wpisu – będzie więcej treści i zdjęć gotowych, z sieci. A to dodatkowa praca. Ale liczę na to, że do końca przyszłego tygodnia uporam się z tematem. Gorzej, ze niektórych materiałów nie odnotowałam nigdzie, tylko uwieczniłam wraz z nazwami na zdjęciach – teraz muszę mocno wytężać umysł, by sobie cokolwiek przypomnieć :v
      No ale nic, jakoś to ogarnę i nadrobię ;)

      • Usmiechnięta

        ups, wielka szkoda. Ja mam w 2 miejscach wrzucone zdjęcia które są dla mnie inspiracja do wykończenia domu. Oj ciężko byłoby mi od nowa stworzyć taki folder, który ma już 2 lata.

  • http://homelikeilike.com/ homelikeilike.com

    Magda, bardzo przydatny wpis i pięknie zilustrowane testy. Ja również zaczęłam się zastanawiać nad granitem River White, tym bardziej, że mój obecny blat niechcący sobie uszkodziłam i mam dobry pretekst ;) Marmur w kuchni jest piękny, ale chyba też mnie nie przekonuje w praktyce.

    • Szarlot

      Viscont white też bywa piękny. W necie są zdjęcia pięknych slabow, na nagrobkach, nie zrazajcie się:)

    • http://homecreations.pl/ Magda Z | homecreations.pl

      Dziękuję, jak miło gdy ktoś doceni starania

  • http://www.someplacenice.pl/ Ven

    Hmn…a ja chyba jednak zaryzykuję ;) Tylko myślę o kamiennej desce do krojenia – oj będzie się działo, ale poproszę od razu od efekt matu żeby się nie denerwować :v

    • Szarlot

      Kocie też chciałam deski marmurowe, ale myśl, że ktoś taką zrzuci komuś na nogę, czy na podłogę, brrrr… toż to płytce by było:(- nie mówiąc o szkodach w ludziach:) – dechy kamienne są ciężkie i solidne, w TK Maxx bywają, ale zawsze się opieram i wychodzę bez. …nawet mozdzierz boję się, z ww powodów. ….

      • http://www.someplacenice.pl/ Ven

        Szarluś ale dlaczego ktoś miałby ją zrzucić? Nasza będzie z blokadą + wielka jak dzwon :v 50×40 :)

        • Szarlot

          Ale jak z blokadą? ??

          • Szarlot

            Moje szkodniki mają zdolności niszczycielskie, stąd obawy.

          • http://www.someplacenice.pl/ Ven

            Taką jaką mają deski np. z Ikea, dzięki temu nie ma strachu że spadnie ;)

          • Szarlot

            Aaaaaaaa:)

            No ale do czego ta deska, skoro krojenie jej zaszkodzi, owoce zaszkodzą, warzywa……. No chyba schabu na kotlety nie pokroisz, ani nie rozbijesz tluczkiem:)- raczej ozdobna. Zdobić będzie, przyznam.

          • http://www.someplacenice.pl/ Ven

            Do wszystkiego oprócz mięsa ;) Nie zamierzam jej oszczędzać.

          • http://homecreations.pl/ Magda Z | homecreations.pl

            Masz rację. Drewniane deski też się niszczą, barwią, pękają i nikt się jakoś nie przejmuje. Czemu tu miałabyś się przejmować?

          • Szarlot

            Bo drewniane nie są tak ładne jak marmurowe;), i są jakieś 8 x tańsze:)

          • Paula

            Och, co za bluźnierstwo, drewno zawsze będzie ładniejsze niż marmur! ;)

          • http://www.someplacenice.pl/ Ven

            Dokładnie :)

  • kudlata67

    Witaj Magdo! Fajny ten Twój test. Jeśli mogę to stanowczo odradzam marmur, szczególnie na powierzchniach płaskich. Mam Mariannę białą na elewacji i schodach od 30 lat. Wtedy nie było impregnatów chyba. Schody doprowadzają mnie do rozpaczy- tego nie da się wyczyścić! Niestety nawet najpiękniejszy marmur nie jest wart czasu jaki mu trzeba poświęcić – szkoda życia na pucowanie, impregnowanie, ścieranie itp. Granit w białych tonacjach bywa ładny i wcale się nie kojarzy z nagrobkami. Pozdrawiam

  • Kasia

    Warto pamiętać, że marmur marmurowi nierówny – nie każdy będzie reagował identycznie, podobnie jak inne kamienie, np. granity – różnią się między sobą twardością i skłonnością do „picia” płynów, czy podatnością na zarysowania. Ogólnie znane cechy kamieni są… właśnie, ogólne. Zawsze należy przeprowadzić test na konkretnym kamieniu w niewidocznym miejscu.

  • Marti

    Witam serdecznie,
    Carrarę użytkuję od 4 lat. Na schodach, blatach, parapetach i kominku.
    Jest obłędna i absolutnie „robi” całe wnętrze.
    Niestety jest rownież okrutnie nieodporna.
    Schody miejscowo sa wytarte (zmatowione)dość znacznie.
    Dodatkowo Świętemu Mikołajowi spadł dzwonek, uszczerbiajac odrobine stopnia..
    Blaty kuchenne ( miejscowo)wyglądają juz na mocno zużyte.
    Blaty impregnowalam dwukrotnie.
    Za drugim razem impregnatem, który miał byc silny i szkodliwy, wiec przy okazji wyjazdu, by mógł sie utrwalić.
    Z zastrzeżeniem, ze żywność, która bedzie miała kontakt z blatem nie powinna byc spożywana.( był to akt desperacji; wiem)
    Mimo wszystko, każda kropla soku z cytrusow ( i nie tylko) jest bezlitosna.
    Z pełnym przekonaniem moge powiedzieć, ze nie istnieje impregnat który zabezpieczy marmur ( carrarę) przed uszkodzeniem.

    Jednocześnie nigdy, przenigdy nie zamenilabym go na nic innego!
    Marmur należy przyjąć pod własny dach z tzw. ” dobrodziejstwem inwentarza” i miłosiernie akceptować jego wady.
    Blaty i schody można delikatnie przeszlifowac ( panem kamieniarzem) i ponownie zaimpregnowac.
    Niestety nic nie jest wieczne.

  • mojeIDEALIA

    Ja mam marmur w łazience i niestety po 2 latach użytkowania nie wygląda najlepiej. Nie ma przebarwień, ale za to masę matowych plam i rys widocznych pod światło. W kuchni na marmur na pewno bym się nie zdecydowała.