Home Creations by Magda Z

???

hot question

W komentarzach pod ostatnim postem zaczęły pojawiać się pytania, czy to koniec bloga? W odpowiedzi na nie miałam napisać tego posta, z kategorycznym zaprzeczeniem – NIE, TO NIE KONIEC. Tylko dajcie mi chwilę…
Ten post w “roboczych” wisiał ponad miesiąc. Nawet na jego dokończenie nie znalazłam czasu. Wierzcie w to bądź nie.

Ze smutkiem parę dni temu zaczęłam odnotowywać kolejne komentarze, coraz mniej przyjemne. Usłyszałam, że jestem mało profesjonalna, bo mogłam się chociaż pożegnać (dlaczego, skoro nie zamierzam odchodzić???). Jedna z przemiłych czytelniczek nazwała mnie małą dziewczynką, która gdy się znudzi zostawia piaskownicę i poleciła mi wzorować się na Pani Kasi Tusk. Zaczęłam się zastanawiać, czy mam w ogóle szanse być jak Kasia Tusk??? I wiecie co, myślę, że każdy, kto ma choć trochę zdrowego rozsądku odpowie, że nie. I nie wiem skąd Drogiej Magi takie porównanie przyszło do głowy???

Czy blogerkę, która żyje z blogowania, która niczym innym się nie zajmuje, która w ten sposób zarabia na życie, można porównać do tego co ja robię? Czy Pani Magi bloguje? Czy Pani Magi wie ile powstaje jeden post? Ile czasu trzeba na to poświęcić? Ile czasu zajmuje wyszukanie odpowiednich zdjęć do wybranego tematu? Ile czasu zajmuje obrobienie własnych zdjęć na bloga? Ile w końcu zajmuje samo napisanie treści do publikacji? (a jak wiecie, mi jej braku w postach zarzucić nie można ;)) Blogerki nie kłamią, gdy mówią, że blogowanie to jak pełen etat. Ja z chęcią zatem wyrabiałam swoje 2, blogując i prowadząc sklep na Kopernika. Niestety, otwierając sklep na Ursynowie, doszedł 3-ci. A jak wiemy, na 3 etaty i spanie doby nie starcza (o czasie na wychowywanie dziecka i pielęgnowanie małżeństwa nie wspomnę) – z czegoś chwilowo musiałam zrezygnować – naprawdę tak trudno to zrozumieć?
Jestem ciekawa czym zajmuje się Pani Magi… Etatowa praca? 8 godzin i do domu? Niestety, mój dzień pracy trwa od 12 nawet do 18 godzin (a ostatnio trwał 21 godzin, od 9 rano do 6 rano dnia następnego, non stop na nogach, non stop w pracy).

I nie mówię tego wszystkiego by się żalić, by narzekać – bo nie mam powodów. Uwielbiam to co robię, to moja pasja i jestem gotowa dla niej poświęcić wiele. Blogowanie jest częścią tej pasji, chyba tą najprzyjemniejszą, ale wśród moich obowiązków jest wiele ważniejszych, takich, których zaniedbanie skutkowałoby końcem mojej przygody z Mint Grey, albo końcem małżeństwa np. ;). Szkoda, że niektórym to trudno zrozumieć. Szkoda, że zamiast pomyśleć, wolą od razu zaatakować i osądzić. I to ostro.

Dzięki takim osobom odeszłam z FM, dzięki takim osobom odechciewa mi się tu wracać. Tym bardziej, że zazwyczaj te najsurowsze sądy, tak chętnie wydają Ci, którym na co dzień skomentować posta, tak do życia potrzebnego (jak potem deklarują) im się nie chce.

Jeśli zbyt ostro, to przepraszam, ale ostatnio mam dość ludzi z roszczeniową postawą wobec świata. Wziąć nic nie dając w zamian i potem mieć jeszcze pretensje, że nie daje im się więcej i więcej. Za każdym razem mnie taka postawa zaskakuje, a ostatnimi czasy po prostu wkurza.

Dla wszystkich pozostałych, którzy zwyczajnie lubili tu zaglądać, którym zwyczajnie trochę brakuje moich postów, mam dobrą wiadomość – ja tu wrócę :) Tylko jeszcze nie wiem kiedy ;)
Nawet nie macie pojęcia ile postów, zaczętych, rozgrzebanych, porzuconych z braku czasu mi się zdezaktualizowało. Nawet nie wiecie jak mi ich żal. Postanowiłam przestać prognozować, przestać obiecywać poprawę i regularne posty – bo skoro nie mogę dotrzymać tych obietnic, stają się próżne. Po prostu – jak tylko będę miała choć odrobinę wolnego czasu – wrócę z postem. Ot tak, jak gdyby nigdy nic. Z nadzieją, że będziecie tu jeszcze na mnie czekać <3

Tak to zaplanowałam… ale oczywiście z tłumu zdążyli wyrwać się “dotknięci” :/

Do usłyszenia (mam nadzieję szybciej niż później ;))

mz2

 

PS Zajrzałam na statystyki, pierwszy raz od dawien dawna – w ogóle Was nie ubyło, wręcz przeciwnie, jest Was tu coraz więcej :o Skąd? Jak? Więc jednak zaglądacie, czekacie <3 <3 <3 Wrócę, promise :*

Źródło zdjęcia: google.com

HAVE FUN | Neybers.com

Przechwytywanie

Ale zabawa <3 Trafiłam na tę stronkę dzięki Instagram-owi. Wcześniej robiłam już parę podejść do kreatorów moodboard’ów, ale jakoś zawsze mnie ostatecznie coś zniechęciło – a to większość obiektów płatnych, a to nieładne meble i lampy ;) Tu weszłam, przystąpiłam do projektu i przepadłam… Tak spędziłam drugą część tej upalnej niedzieli :p Powyżej mój pierwszy moodboard :D

Co się będę więcej rozpisywać – lepiej wrócę do własnej radosnej twórczości ;) A Wam po prostu polecam: neybers.com. Jeśli i Was wciągnie, koniecznie pochwalcie się projektami w komentarzach, najlepiej od razu z podlinkowaniem swojego profilu – z chęcią będę śledzić :) Jeśli chcecie śledzić mnie, to zapraszam: Magdalena Zajączkowska.

Zobaczcie, jakie to proste…

Tymczasem podsyłam więcej przykładowych moodboard’ów z tej strony:

feed_438791

feed_407501

feed_414001

feed_430561

feed_432851

feed_442851

feed_444321

feed_444561

feed_445721

feed_446101

feed_446221

:::

Znaliście tę stronkę? A może znacie jeszcze jakieś inne godne polecenia strony, na których można tworzyć kolaże wnętrzarskie? Zastanawiam się, czy są jeszcze tu funkcje, których nie rozgryzłam – np. obracanie mebli w poziomie??? Czasem widuję fotele obrócone tyłem – hmmm. Zabawa trwa :D

Udanego wieczoru kochani :*

mz2

Źródło zdjęć: neybers.com

MINT GREY 2 | Zapraszam Do Środka

x-default

Żabki moje, mówiłam, że jak się przewali, to wrócę ;) Nie żebym miała jakiś wielki luz, bo pracy organizacyjnej przede mną co niemiara, ale chociaż tyle, że siedzę przy biurku a nie po 6-7 godzin dziennie w aucie i drugie tyle w pyle budowlanym ;)

Ciekawi relacji z otwarcia? Było bosko! Tyle powiem :) Po raz kolejny się przekonałam, że otaczam się wspaniałymi ludźmi, mam cudownych przyjaciół a moją działalność wspiera cała rzesza niezwykle życzliwych ludzi – matko, jak ja się cieszę, że dzięki FM, MG i HC mogłam Was wszystkich poznać <3 Uwielbiam Was! Wszystkich razem i każdego z osobna :*

:::

Dzisiaj będzie o wnętrzach a w kolejnym odcinku zdjęcia z samej imprezy –dzielę na dwie części co by mi znowu nie wyszedł post-tasiemiec ;))

Jak wiecie za mną wiele tygodni ciężkiej pracy nad aranżacją nowego sklepu. Dziś, kto jeszcze nie widział, może zobaczyć efekty :) Pozwólcie, że Was oprowadzę… Wchodzimy!

x-default

Po lewej stronie od wejścia mamy część salonową…

x-default

x-default

x-default

x-default

x-default

Za nią część sypialniana…

x-default

x-default

x-default

x-default

Na prawo od wejścia część jadalniana z ogromnym, narożnym regałem:

x-default

i czymś o czym od dawna marzyłam, ale na Kopernika nie znalazłam na to miejsca – specjalne miejsce przeznaczone na próbniki tkanin i tapet. Marzyłam by było jasne, z dostępem do światła słonecznego, gdzie można spokojnie sobie przysiąść i przejrzeć próbniki – marzenia się spełniają ;)

x-default

A oto kolejne marzenie, które udało mi się spełnić – regał na poduszki <3

x-default

Kto śledzi mojego Instagrama pewnie pamięta tę komodę – teraz możecie zobaczyć ją w pełnej okazałości :)

Jakoś zabrakło zdjęć kontuaru – jutro postaram się to nadrobić i je dodać. Ale za to mam zdjęcie lamp, które nad nim wiszą <3

x-default

:::

Jestem niezwykle ciekawa jak Wam się spodoba mój nowy butik (do tego sklepu bardziej pasuje ta nazwa, nie sądzicie?;)). Błagam, nie trzymajcie mnie w niepewności, tylko dajcie znać <3

mz2
Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa i pochodzą z butiku MINT GREY przy Makolągwy 21 (Ursynów)

INSTA&ME #1

kolaż1b

Robaczki kochane – wiecie, ze teraz mam urwanie sprzęgła ;) Ciężko mi znaleźć parę luźnych godzin by zasiąść i napisać dla Was coś porządnego. Niestety wciąż nie nauczyłam się produkować postów tzw. “zapchajdziurek”, które są bardzo przydatne w takich momentach, ale postanowiłam zrobić pierwszy krok – jak na każdym szanującym się blogu, od dziś i na moim regularnie pojawiać się będą posty ze zdjęciami z Instagrama.

To właśnie tam, gdy nie ma mnie tu, możecie mnie znaleźć na co dzień. Jak sami na pewno rozumiecie, gdy z czasem krucho, łatwiej wrzucić tam 2-3 fotki w ciągu dnia, niż zasiąść wieczorem do pisania.

Jeśli macie konto na Instagram i mnie śledzicie – możecie śmiało pomijać te posty. Ale jeśli nie, to dostaniecie wszystko w pigułce, pełne podsumowanie tygodnia :)

Powyżej:
1. i 2. – kadry z naszych cudownych, leniwych poranków – Hanka i Kitka to najsłodszy duet na świecie <3
3. Flaming&Co. – tu spędzam weekendy ;)
4. POWRÓT NA MAJORKĘ – autorką książki jest moja zdolna bratowa <3 Lektura idealna na lato. Czytaliście pierwszą część? Ta jest jeszcze zabawniejsza :D

kolaż1aTydzień zaczęłam od shoppingu i polowania na przeceny. Oto co upolowałam:
1. Mój ukochany zegarek ze sznureczkiem z MOHITO – kupiłam 3, na zaś ;)
2. Koralowe szpilki od Mellow Yellow, My Paris – prze-wy-go-dne <3
3. i 4. Spodnie MOHITO, 2 pary, zaszalałam, a co ;)

kolaż 3Żyję teraz remontem Mint Grey 2. Wielkie otwarcie już tuż tuż… ;)

kolaż4Na Instagramie kolekcjonuję też piękne wnętrza (i zewnętrza;))

kolaż5Tematyka około-tarasowa :)
1. na naszym nowym tarasie obrodziły krzewy borówki – będzie pysznie! A ogrodnicy nie dawali im szans w tych donicach :p
2. Nasza kocica lekko zlękniona podczas burzy, ale tarasu nie opuści ;)
3. Widzieliście większego chwasta? Tak właśnie wygląda tarasowy ogródek, gdy
zagląda się na niego nie częściej niż raz na trzy miesiące ;)
4. Letnia aranżacja przed Mint Grey

kolaż6A cały ten długi i pełen wrażeń tydzień zakończył się przemiłą wizytą mojego chrześniaka i jego rodziców <3
1. Hania & Maks – jejku, jak oni się kochają <3
2. Rynek Starego Miasta w Warszawie – trochę szalenie, trochę zwariowanie…
3. i 4. Niedzielna wizyta w zoo

mz2


12345...10...