Home Creations by Magda Z

KULINARNIE | Risotto z Kurkami i Kurczakiem

x-default

Obiecałam, że kolejny wpis o kuchniach. I będzie w temacie kuchni – dokładniej kuchni włoskiej ;) Żartuję Pani Asiu, będzie też o kuchniach w stylu NY, wpis już w przygotowaniu… Ale w tzw. międzyczasie krótki, szybki przepis.

Przepis na to risotto udało mi się rozsławić już na Forum Muratora. Sama nie robiłam go od blisko 2 lat (nie wiem czemu, nie pytajcie… bo pewnie odpowiem, że zbyt kaloryczne ;)) Ale teraz, gdy na chwilę zawiesiłam broń i walkę o sylwetkę fit (4 miesiące korzystałam z cateringu dietetycznego, więc przez ten czas nie gotowałam nic), zachciało mi się starych, sprawdzonych smaków…

A gdy pochwaliłam się daniem na Instagramie, to okazało się, że wiele z Was, znajomych jeszcze z czasów FM, do dziś korzysta z tego przepisu i zachwyca się jego smakiem <3 To tak miłe i fajne, że postanowiłam się podzielić recepturą na Risotto z kurkami i kurczakiem jeszcze raz…

SKŁADNIKI (na 4 porcje):

  • pojedyncza pierś kurczaka;
  • 3 szklanki bulionu drobiowego;
  • 100-150g kurek, opłukanych;
  • 4 łyżki masła;
  • 2 łodyżki świeżego tymianku, same listki;
  • 1/2 szklanki białego wina;
  • 1/2 szklanki śmietanki kremówki;
  • 2 szalotki, posiekane w drobną kosteczkę;
  • 1 szklanka ryżu Arborio;
  • 3 szklanki bulionu drobiowego;
  • 1/4 szklanki startego parmezanu + kilka płatków do dekoracji;
  • sól;
  • czarny pieprz;
  • 2 łyżki natki pietruszki, posiekanej;
  • duża garść rukoli.

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA

  1. Pierś kurczaka opłukać, pokroić na 3-4 mniejsze części, skropić oliwą z oliwek i doprawić wg uznania (ja używam tylko soli i pieprzu, by nie wybijał się smakiem w gotowym daniu). Pierś gotować na parze przez ok. 10 minut, do miękkości. Przed dodaniem do ryżu pokroić w drobne kawałki.

  2. Bulion ogrzewać na wolnym ogniu.

  3. W rondlu rozpuścić 1,5 łyżki masła. Dodać dobrze opłukane i pokrojone na kawałki kurki oraz liście tymianku. Dusić ok 5 min na średnim ogniu, mieszając od czasu do czasu.

    x-default

    Wlać wino do rondla, zwiększyć płomień i doprowadzić do wrzenia. Zmniejszyć ogień i gotować aż objętość wina zmniejszy się o połowę, tj. ok 3-5min. Dodać śmietankę, dokładnie wymieszać, gotować przez 2-3 min. Wyjąć kurki z rondla, odłożyć.

  4. Do rondla wrzucić 1,5 łyżki masła. Rozpuścić. Dodać posiekane szalotki i gotować ok 2-3 min, aż staną się przeźroczyste. Dodać ryż i dokładnie wymieszać, tak żeby wszystkie ziarenka pokryły się maślanym sosem. Smażyć aż ryż się zeszkli, 2-3 min.
    Zmniejszyć ogień. Wlać 0,5 szklanki gorącego bulionu, mieszać, aż ryż wchłonie cały płyn. Dodać następne 0,5 szklanki bulionu, ponownie mieszać, aż ryż wchłonie płyn. Czynność powtarzać, aż skończy się bulion.

    kolaż 1a WM

    Wmieszać grzyby i kurczaka do ryżu. Doprawić solą i pieprzem. Dodać ostatnią łyżkę masła oraz starty parmezan. Wymieszać.

  5. Na talerzu ułożyć garść rukoli. Porcję risotta przełożyć do filiżanki/miseczki, odwrócić dnem do góry, na rukoli. Danie mona udekorować wiórkami parmezanu oraz świeżo zmielonym pieprzem. Et voila.

x-default

x-default

Znam dziesiątki osób, które skorzystały z tego przepisu i nie znam nikogo, komu by to danie nie wyszło. Z doświadczenia wiem, że zachwyca najbardziej wyrafinowane gusta. Maślane, aksamitne, delikatne – rozbudza zmysły. A wino i kurki nadają mu wyrazistości i pozwalają zapamiętać smaki na dłużej. To danie ma tylko jedną wadę… jest bombą kaloryczną ;)

Koniecznie dajcie znać, czy mimo tych kalorii daliście się skusiliście i jak Wam smakowało.

SMACZNEGO

mz2


KNOW HOW | Little Sweet Loveseats – Małe Jest Piękne

kolaż 6d

Znaliście to hasło? Mebel szalenie rzadko stosowany w naszych polskich wnętrzach. A szkoda, bo kryje w sobie ogromny potencjał. Loveseat to rodzaj małej, dwuosobowej sofki, a czasem podwójnego fotela (częściej to nawet jedyne 1,5 fotela ;))

Gdzie i kiedy się sprawdzi?

  1. kiedy masz pusty, dłuższy kawałek ściany, a kolejna konsola/komoda nie wchodzą w grę…
  2. kiedy masz duży, pusty kąt, np. pod oknem;
  3. jeśli masz za dużo miejsca w sypialni nieszczęśniku;) wstawiłeś łóżko, pod ścianami meble, a na środku pustki straszą. Mini-sofa przyjdzie Ci z pomocą. Zadbaj o to, aby w tym przypadku była odpowiednio niska, a z powodzeniem zastąpi ławeczkę, bankietkę czy inną otomanę;
  4. w niewielkich salonach, garsonierach, gabinetach… czyli wszędzie tam, gdzie komplet wypoczynkowy z prawdziwego zdarzenia nie ma szans zaistnieć, a jednak potrzebujemy miejsca, gdzie moglibyśmy kogoś ugościć;
  5. w jadalni;
  6. w dużych, przestronnych holach i na antresolach;
  7. na werandach i w ogrodach zimowych;

Taka sofka/fotel nie wymaga towarzystwa – może stać całkiem solo. O ile stawiając w salonie dużą sofę MUSISZ dodać do niej co najmniej stolik kawowy, a najlepiej jeszcze fotele i dywan, bo inaczej efekt wiecznego remontu murowany, tak w przypadku loveseat – niekoniecznie. Samotna będzie wyglądać równie stylowo. Oczywiście niedbale rzucone poduchy czy pled zawsze są mile widziane. Ale tu nie ma żadnego musu…

:::

Tyle teorii… teraz przejdźmy do praktyki :)

-1-

SAMOTNE LOVESEATS POD ŚCIANĄ

0d0a579c76746bd859465a7cca449804

0ede125f815bee0a4f770f2d783e2963

2b3ec1e982e5af14ad060f64a7540b54

2c6ee7b8d235b9d735e98a7219a9434c

1381a219cd26647ae1d044e80ba324ef

beb7b34ea9f7ddcdb2e0f6d49e2b2348

c10ed85631c98b5a139cfc77c54fde6d

-2-

LOVESEAT WCIŚNIĘTY W KĄT

d6481e552ddfb2fa073d3cf584f3798a

13de3c1917219a0f7390125836fa37d3[5]

a9c08c9786c1466b5c90e18d6bb41f0d

9275b15c98d144e13c5a2197b83e1dd1

-3-

LOVESEAT W SYPIALNI

4342ba6f6ebfd9a32b749f7144aeb307

37bf24ff737f3595c4e0b42124819381

b9a789adee82cda487991a457097b503

2e386c4eff53ab3886398240f5cff5b2

10aeed08da97472a4bb8f8d9aa751edf

ea19e99105e58fad4507cad71b48529c

e77379bc702cf2a96a4121b4a12233a6

e6dcd67f0315255ac47a1dc5afa3b444

26de38981c17aceae031e4e6bf500b38

-4-

LOVESEAT W SALONIE W PEŁNEJ ARANŻACJI

3ee069f7994e0b020471e1fcb3e3af8a

06dd06ecdaf04958d3cf43f9dd222c11

3aa6945e85985799e3029277448925db

f15f04f595a585f9fc8b5e07d5ebea3c

7dfdc0fc6b10b2d843fce0b82b27e223

b73d9b1adf0e3b4f411780940a1a2d16

377fde967343daef94561de3ec24b156

a125da769466a5af14812ff83bc36bff

b7fad51b7435a88b7c315b362bbd161c

cf8912ce20096b6baff4bda9b26ccba8

e2c0e88474ae45054595de6453f26141

-5-

LOVESEATS W JADALNI

1568f1ea3d4fddd2e0a724372b1630ea

0a5fe23414c0742fd1ed5467c28990a0

a7a655f538c498102b76517459ec235e

0dce680da070388ba92cb5994a0b311a

7e3a2e8e78197ba750a9fb942cf5f646

0682ea96b7e216154d9dcc283cda7c00

968ee027f60c26ccdd2c3e1588404166

08e9c56f631badd2f55f143742c65fe3

2799966aa493acfc50fbc63779236757

f94b1c4aa196c379af6ff02f23a8566e

-6-

LOVESEATS W HOLACH

c2a11f805deb9804ece8835ca084d92c

1b5cb523ec7b4c310428710278b09b25

:::

Za co można pokochać te małe sofki?

  • za to, że mają tysiące kształtów:

kolaż 2a

  • za to, że w każdym kolorze wyglądają fantastycznie:

kolaż 1b

  • za to, że żaden wzór nie może im zaszkodzić:

kolaż 5b

:::

A Ty? Rozejrzyj się i zastanów czy przypadkiem jej nie potrzebujesz? Gdzie mogłaby stanąć Twoja Loveseat? ;)

PS Powinnam przeprosić i się wytłumaczyć z długiej nieobecności, ale nie chcę tego robić. Wyszłoby na to, że każda moja wizyta na blogu się od tego zaczyna ;) A przecież Wy dobrze wiecie, dlaczego mnie nie było, prawda?
Już paru osobom mówiłam i potwierdzam – otwieranie sklepu internetowego do dłuższy proces i bardziej żmudna praca, niż otwieranie sklepów stacjonarnych ;)

Jak już się ogarnęłam ze stroną internetową (czyli niespełna tydzień temu;)), to znowu nie umiałam tu wrócić… nie miałam bladego pojęcia o czym pisać. Każdy temat wydawał mi się zbyt błahy, miałam wrażenie, że wszystko już było. Przez te 3 miesiące trafiłam na wiele nowych blogów, obserwowałam też te dobrze mi znane i lubiane… i nie mogłam pozbyć się wrażenia, że napisano i powiedziano już wszystko w temacie.

Więc proszę, podpowiedzcie – o czym to jeszcze można pisać, by Was zainteresować? Dajcie znać.

Tymczasem ściskam Was mocno :*

mz2

 

Źródło zdjęć: pinterest.com

COLORS | Wiosenne Pastelove

Tytuł 2

Wiosenna atmosfera – wiosenny temat. Świat oszalał na punkcie pasteli i podejrzewam, że każdemu z Was to szaleństwo się udziela – we wnętrzach mam nadzieję również? Pamiętam, gdy otwierałam pierwszy sklep, zdominowany przez miętę – wszyscy oniemieli – bo to była całkowita nowość w Polsce zdominowanej przez turkusy, fiolety, limonki i inne soczyste kolory. Ale nie usłyszałam nigdy ani jednej krytycznej uwagi pod adresem “moich” pasteli. Nie tylko nie było krytyki, ale też szybko trend się rozprzestrzenił i podbił wnętrzarskie serca Polaków – co mnie ogromnie cieszy <3 Bo dla mnie nie ma nic piękniejszego, niż pastelowe, świetliste wnętrza.

Jak wspomniałam w jednym z ostatnich postów – na targach w Paryżu pastele również zaczęły silnie dominować, choć jeszcze 3 lata temu było ich jak na lekarstwo, a ja wtedy rzucałam się na każdy błękitny, miętowy czy w kolorze pudrowego różu przedmiot, jak na wodę na pustyni.

W ten słoneczny wiosenny poranek zapraszam na mix wnętrz w pięknych pastelach <3

10368977_777122318985393_2164056242834987935_o

59c2e4c6852a

13de18649f93

0cbc6094f8b7f7d5c4edfd3d2092cf1e

3d25c166f8c1

4cdecc7e5dbf

6c7f961885ee35143c2ca87de5832b66

d29e10e12467

93e48d1353a343d6a3889fab5816a563

942e2b477a27.png

d919cc812c5725292e2b46ee8f086c92

207587864044513285_Zs3u4dw8_c

1979b4153918

16ac343f66ce

Bed vignette

1827e5098320

33ec76832070

37a2456765b4

69a5e6423e8d

79d6df2232ac

4eea73ae1779

424adeed8122

431592_482260091796189_731581731_n

ef9158953385

f4f62b34d083

pink-and-gray-dining-room-pink-chairs-blue-ceiling-yellow-and-gray-curtains

e97f1331bf1d

9e8c7a86342c91453fea7b0eb036e8c9

deb5169a5781

d196507f32c8

d54cadf4afce

e763e246e187

fcc6c9000356

b7dec825b709bac9ffcdbd8229eafff1

79803e4231f1025013150c67c685ee59

f8a4e0ce22192200d90dd901ac5c6fee

80075028297c

946c0b2ea65c

:::

A w Waszych domach też królują pastele? Pochwalcie się w komentarzach – z chęcią popatrzę. Dla mnie pasteli nigdy za wiele ;) Miłego weekendu :*

mz2

Źródło zdjęć: pinterest.com | decorpad.com

PARYŻ | Zawsze Warto…

IMG_4971_WM

Zawsze warto odwiedzić Paryż, każdy pretekst jest dobry. I zgodnie z tym właśnie założeniem, tak chętnie jeżdżę na targi M&O, o których więcej było w poprzednim wpisie. Bo nawet jeśli targi czasem rozczarowują, a wystawcy, ma się wrażenie, że odgrzewają swój repertuar jak stare kotlety – to i tak warto. Dla samej wycieczki, dla samego Paryża <3

Bardzo się cieszę, że w tym roku udało mi się zabrać na ten wyjazd Mamę. To był jej pierwszy raz w Paryżu i była zachwycona. A ja dzięki niej, znów znalazłam siły by się po tym zachwycającym mieście trochę pokręcić. Bo niestety, ostatnich parę wizyt kończyło się na schemacie: lotnisko-hotel-targi-hotel-targi-hotel-lotnisko ;).

Tym razem było inaczej. Wzięłyśmy hotel w fantastycznej 5. dzielnicy, tuż przy katedrze Notre Dame. Już sam codzienny spacer do metra był przyjemnością – piękne uliczki, zachwycająca architektura, tuziny przyjemnych knajpek…

Mimo potwornego zmęczenia targami udało nam się jednego dnia wyrwać stamtąd wcześniej i odwiedzić Luwr, a poprzedniego wieczoru zabrałam mamę na Plac Trocadero – kto był, ten wie – Wieża Eiffla z żadnego innego miejsca nie wygląda tak wspaniale <3

Nawet udałyśmy się wieczoru pewnego zobaczyć Moulin Rouge – to i dla mnie była nowość. Nic specjalnego, jak mam być szczera ;) Ale zaliczone! Zdjęcie jest. Pogląd na sprawę jest. Można umierać.

:::

Luwr – nie byłam tu od lat. Już zapomniałam, jaki jest piękny <3

IMG_1245a_WM

IMG_5301_WM

IMG_5328_WM

Katedra Notre Dame – piękne detale, naprawdę imponująca, gotycka budowla – mieszkałyśmy tuż obok:

IMG_5389_WM

IMG_1307_WM

IMG_5394_WM

Wspomniane Moulin Rouge:

IMG_1316_WM

Wieża Eiffela – nikomu przedstawiać chyba nie trzeba ;)

IMG_5036_WM

IMG_4957_WM

I nasza okolica – 5.dzielnica:

IMG_5412_WM

IMG_5409_WM

IMG_5690_WM

IMG_5634_WM

IMG_5691_WM

Jakość zdjęć może i nie zachwyca, ale miałyśmy ze sobą jedynie małe torebeczki, a co za tym idzie – musiałyśmy zdać się na telefony.

Parę dodatkowych fotek znajdziecie oczywiście na Instagramie.

:::

Paryż jest piękny. Magiczny. Niby zwyczajne europejskie miasto, a jednak jest w nim coś niezwykłego. Już jedynie parę dni spędzonych w stolicy Francji pozwala oderwać się od rzeczywistości, zapomnieć o problemach, poczuć się lepiej… A może to miasto jedynie na mnie tak działa? Może przesadzam? Może, ale ja je zwyczajnie uwielbiam <3

Ale wiecie co… najcudowniejsze z tej całej wyprawy to to, co oznajmiła moja Mama. Powiedziała, że gdy ją pytają o Paryż, czy jej się podobało, to teraz, gdy kurz opadł, dużo ważniejsze dla niej jest to, że spędziłyśmy razem tych parę fajnych dni, niż to, że zobaczyła Paryż. Przeszło 30 lat wspólnego życia i jeszcze nam się taki babski wypad tylko we dwie nie trafił – to było fantastyczne, ja też tak uważam <3

I tym optymistycznym akcentem pozwólcie, że zakończę. Miłego weekendu <3

mz2


12345...1020...