Home Creations by Magda Z

AUTOPSJA WNĘTRZ | Dom Moniki Richardson

r,id,d142NjA7aF42NjA7dV5odHRwOi8vZ2V0LTIud3BhcGkud3AucGwvJTNGYSUzRDY1NDk1NzAwJTI2ZiUzREJJR19TSVpFLzAwMDJkNTIwLmpwZztxXjAuOTU7dF5qcGc7c15tYXB5O2Z0XjE=

Moi drodzy, o dziwo mój poprzedni post spotkał się z Waszą przychylnością, a na pytanie praktycznie wszyscy odpowiedzieliście twierdząco – ewidentnie macie ochotę poplotkować o prawdziwych wnętrzach i posłuchać co ja mam do powiedzenia na ich temat.
Proponuję zatem nowy cykl. Nazwałam go AUTOPSJA WNĘTRZ, gdyż w każdym z odcinków postaram się zabrać Was na wirtualną wycieczkę po cudzych włościach. Skomentujemy całokształt, omówimy detale, pochwalimy co trzeba i bezlitośnie napiętnujemy rażące błędy i brak stylu. Każde z pokazywanych wnętrz rozłożymy na czynniki pierwsze – przeprowadzimy prawdziwą autopsję :)

Zaczynamy…

Na pierwszy ogień proponuję wizyte w domu Pani Moniki Richardson, prezenterki znanej chyba głównie z programu TVP „Europa da się lubić” i romansu z genialnym aktorem Zbigniewem Zamachowskim. To już będzie jakieś pół roku, jak po raz pierwszy usłyszałam, że sprzedaje swój dom. Wiadomość obiegła wszelkie portale plotkarskie, a zdjęcia willi Pani Moniki były chyba wszędzie. Uważam, że jest wyjątkowo wdzięcznym tematem do „obgadania”. Bo z grubsza poprawny, całkiem atrakcyjny… ale… a jednak ;)

Z zewnątrz? Niepozorny, choć pewnie może się podobać. Dla mnie ciepła piaskowa tonacja i czerwony dach to nie jest najszczęśliwsze połączenie, chociaż przyznać trzeba, że bardzo „tradycyjne” nad Wisłą. Stolarka okienna chwilami przekombinowana – mam tu na myśli chociażby liczne podziały na wąskich, bocznych i górnych skrzydłach okien, ale plus za kolor. Z orzechem przy tej kolorystyce byłoby znacznie gorzej.
Dość ciekawa architektura. Lubię domy w kształcie litery L, a tu bardzo fajnym rozwiązaniem jest ściana poprowadzona po skosie łącząca oba skrzydła. Bardzo praktycznie i efektownie.

Ale my tu wnętrzami mamy się zająć, prawda? ;)

:::

Idźmy po kolei. Dzwonimy, drzwi otwiera nam uśmiechnięta, drobna blondynka:) Wchodzimy. Naszym oczom ukazuje się przestrzeń, całkiem spora, naprawdę przyjemna. Już sam hol zapowiada nam angielskie klimaty (z zewnątrz nie było tego widać). Oktagonalna biało-czarna podłoga, białe klasyczne drzwi (garderoba?), piękne schody z białymi podstopniami i orzechowymi stopniami. Super. Tylko co tam robi ta szczelina z LED-ami pod poręczą!?! Ja się pytam!

4934644-dom-moniki-richardson-643-428

:::

Pani domu prowadzi nas do salonu…
Białe ściany, ciemna podłoga, białe wysokie listwy, biblioteka pod schodami – to wszystko na plus. Fajny, futurystyczny kominek w formie podwieszanego, czarnego paleniska – tylko czy tu pasuje? Jako tako, ale do stylu angielskiego, który widocznie miał być motywem przewodnim tej realizacji, można było lepiej wybrać. Jednak tradycyjny portalowy lepiej by się sprawdził.
Ale jak się odnieść w tym wszystkim do bordowej ściany? ;)

4934590-dom-moniki-richardson-643-428

Kolejne zdjęcie bardziej przybliża nas do sedna sprawy i wyjaśnia „co autor miał na myśli”. W oddali jadalnia i neoklasyczne krzesła z Radomia w obiciu nawiązującym do bordowej ściany – zagadka rozwiązana ;) We wnęce klasyczna, biała witryna, a nad stołem cztery nowoczesne zwisy na różnych wysokościach. Z tej perspektywy nowoczesny kominek, szklane balustrady i wszechobecne halogeny sufitowe zaczynają mieć jakiś sens – chodziło zapewne o „eklektyzm”.

Temu hasłu pewnego dnia poświęcę cały post. To problem zasługujący na osobny temat. Ogólnie mam wrażenie, że odkąd Polacy poznali hasło „eklektyzm” to uznali, że już im wszystko wolno;) Eklektyzm tłumaczy każdy wnętrzarski bubel, każdą odpustową aranżację i każdą niespójność projektu. Przykre, ale prawdziwe. Porozmawiamy kiedyś o tym.

Tymczasem jeszcze jedna rzecz rzuciła mi się w oczy. Luksusowa willa, cena wywoławcza 5,5 miliona. Więc co tam robi stolik kawowy łudząco podobny do tego z Ikea za 69 zł? Myślicie, że to on we własnej osobie? ;)

monika_richardson_dom_640x0_rozmiar-niestandardowy

Podoba mi się wypoczynek. Nie jestem jakąś fanką narożników, ale ten dobrze wpisuje się w przestrzeń. Jasny, wygląda na komfortowy, zachęca do wypoczynku. Dywan również jest na miejscu – do ciemnych podłóg warto dobierać jasne dywany, a ten dodatkowo wygląda na dobry jakościowo i wełniany, czyli nie najgorszy w użytkowaniu – dobry wybór. Kilim na ścianie i jasne proste zasłony nadają fajny, przytulny klimat tym ogromnym przestrzeniom. Na zdjęciu poniżej, w rogu rewelacyjny fotel w kratę, świetnie „podkręcający” całą aranżację. Na zdjęciach z ogłoszenia niestety już niewidoczny – ciekawe, czy wstawiony przez stylistki jedynie do sesji zdjęciowej gwiazdy, czy Pani Monika jest tak do niego przywiązana, że zabrała go i ukryła zanim ktokolwiek z potencjalnych kupców mógłby się o niego upomnieć ;)

Jeśli mieszkanie faktycznie było stylizowane do sesji poniżej, to na surowe słowa krytyki zasługują starannie rozłożone serwety na stoliku. Kim były te stylistki? Chcemy poznać nazwiska.

ed4d29f7e0e0797e813e74f83fb17127

:::

Kuchnia. Chyba najbardziej poprawne pomieszczenie w całym domu. Praktycznie nie ma się do czego przyczepić. Wyraźnie utrzymana w tradycyjnej stylistyce angielskiej. Ciepły odcień bieli na frontach w połączeniu z czarnym granitem to sprawdzone połączenie. Fajnie, że uchwyty są czarne, a nie np. porcelanowe czy chromowane.

Jedyny minus za wszechobecne kwiaty, widoczne w nadmiarze w całym domu. „Paprotki” zwisające ze szczytów mebli i parapetów niech zostaną domeną naszych babć. Zawsze można babcię odwiedzić i popodziwiać jeśli nam „zieleniny” brakuje. Ale jeśli aspirujesz do wnętrz przez duże „W” – zapomnij. Nie mam nic przeciwko roślinom, ALE – bezpieczniejsze są cięte. Bukiet białych (ewentualnie pastelowych) kwiatów w ładnym wazonie zawsze wskazany. Jeśli muszą być doniczkowe, to postaw na jeden okazały egzemplarz lub dwa, trzy identyczne mniejsze w szeregu. Zamiana pokoju w las deszczowy albo szklarnię to nie jest dobry pomysł. Umiejętne zagranie zielenią w domu, to prawdziwa sztuka. Udaje się nielicznym. I choć widywałam bardzo udane realizacje, to nie polecam bawić się w to w domu.
Już nie wspomnę o tym, że decydując się na kwiaty, należałoby szczególną uwagę poświęcić doborowi doniczki czy wazonu. To właśnie od oprawy rośliny zależy, jak będzie prezentować się we wnętrzu. Ładnie czy tandetnie. Wydaje się to być takie oczywiste. Jednak w tym wypadku widać, że Pani Monika ewidentnie poszła na łatwiznę i postawiła na ogólnodostępne modele z supermarketów, co gorsza – mam wrażenie całkowicie przypadkowe (czyżby znowu eklektyzm?;))

4934699-dom-moniki-richardson-643-428

 :::

Wchodzimy na górę i zaczynami zwiedzać sypialnie. Mam wrażenie, że to nie będzie dla Was trudna zagadka – co od razu, jaki błąd rzuca się Wam w oczy? Podpowiem, że pojawia się zarówno w pierwszym jak i drugim pomieszczeniu.

4934918-dom-moniki-richardson-643-428

4934891-dom-moniki-richardson-643-428

845c868823fe73573442cd67568722cab9212877

Ciekawa jestem ile z Was od razu krzyknęło w duchu: ZASŁONY! Ostatni raz taki „myk” widziałam w przydrożnym zajeździe na trasie Warszawa-Kraków. Próbuję rozgryźć intencje pani domu… czyżby chodziło o oszczędność? Proszę Was, jeśli komuś kiedyś przyjdzie do głowy taka oszczędność – zrezygnujcie z zasłon w ogóle. Podstawowa i fundamentalna zasada dekoracji okien:

Zasłony zawsze muszą sięgać do podłogi lub kończyć się tuż nad nią. Niezależnie od tego, czy okna są od samej ziemi, czy zaczynają się na tradycyjnej wysokości jednego metra.

Druga zasada, mniej oczywista, rzadziej respektowana, ale przeze mnie gorąco polecana. Już o niej kiedyś gdzieś wspominałam:

Karnisz warto powiesić tuż pod sufitem, a nie zaraz nad oknem. 10-15 cm powinno wystarczyć. Zasłony niemalże od sufitu aż do samej ziemi optycznie bardzo podwyższą pomieszczenie. Za to rozsunięcie ich maksymalnie na boki, tak aby w minimalnym stopniu wchodziły w światło okna, a przysłaniały większą część ściany świetnie sprawdzi się przy oknach zbyt wąskich czy zbyt małych. Pomoże nam oszukać rzeczywistość i wizualnie mocno je powiększy.

Już nie wspomnę o tym, jak dziwnie wyglądają dwie różne długości zasłon zastosowane w jednym pomieszczeniu. To prawdziwe dziwactwo:/

Cóż jeszcze mogę powiedzieć o tych sypialniach? Ponownie chyba jedynie: poprawne, jak cała reszta. Trochę zbyt ciężkie, zarówno przez kolorystykę jak i dobór materiałów oraz faktur. Nie zachwycają mnie. Mam wrażenie, że wykończone „po kosztach”, bez większego pomysłu i polotu.
Zapewne w obydwu przypadkach główne skrzypce miała grać tapeta za zagłówkiem. I o ile w pierwszym przypadku faktycznie tak jest, tak przy drugiej aranżacji jedyne co wnosi, to jakiś taki nienamacalny chaos. Niewyraźny, nieokreślony wzór i ziemista kolorystyka nie działają tu na korzyść.

Ponadto przyznacie, że od środka te dziwne okna z wybiórczymi szprosami wyglądają równie dziwnie ;)

:::

A na deser – łazienki. Tu to się dopiero zaczyna… jest o czym pogadać;) Zacznijmy od tej większej, kąpielowej.

Mój rozbiegany wzrok próbuje namierzyć focal point. Co wybrać? Gigantyczny „bulaj”, katafalk w postaci obudowanej czekoladową mozaiką wanny czy tę zieloną „palmę” na środku pomieszczenia? Próbuję, próbuję i wybrać nie mogę… Za dużo tu tego dobrego…

Na temat „palmy” mojej opinii już pewnie się domyślacie – bezwzględnie bym się jej pozbyła.

Obudowa wanny wątpliwej urody, choć zamysł ciekawy. Nie mam nic przeciwko obudowanym wannom. Wręcz przeciwnie, chyba bardziej jednak drażni mnie „kupa plastiku” przy wannach pełnych. Ale w tym wypadku efekt jest naprawdę słaby. Ciemna, mocno kontrastująca do wanny mozaika, w dodatku z jasną fugą, na samym środku łazienki – to nie mogło się udać.

Bulaj. To ci niespodzianka! Elewacja jej nie zapowiadała ;) Nie wiem co powiedzieć… Widziałam dobrze „ograne” okrągłe okna. Pewna inspiracja z okrągłym oknem w kuchni, wrzucona przeze mnie na fanpage jakiś czas temu, wzbudziła Wasz ogromny zachwyt. Była naprawdę piękna. Ale tu? Nie zachwyca. Tylko czy w samym oknie jest coś złego, czy po prostu ta mdła aranżacja nie pomaga mu się wybić i pokazać? Ciężko stwierdzić.

Nie podoba mi się kolorystyka łazienki – smutna i przytłaczająca. Zapamiętajmy – ciepłych beżów starajmy się nie zestawiać z brązem. A jeszcze gorszym pomysłem jest zestawienie budyniowych kolorów z bielą. Co zatem dobrać do takich beżów? Najlepszym i najbezpieczniejszym będzie zestawienie go z czernią. A przede wszystkim będzie szlachetnie (słowo klucz). We wnętrzach powinniśmy dążyć do efektu „szlachetności”. W tym tkwi cały sukces.

Ale mogę powiedzieć również parę pozytywnych słów na temat tego pomieszczenia. Dostrzegłam tu coś, co jak wiecie bardzo lubię – symetrię :) Zauważcie, że okrągłe okno dzieli szafkę łazienkową na dwie równe części. Po obydwu stronach bliźniacze umywalki, lustra i kinkiety. Fajne te kinkiety – pasują tu. No i chyba tyle z pozytywów ;)

4934838-dom-moniki-richardson-643-428

Druga łazienka trochę lepsza w ogólnym odbiorze. To zapewne dzięki jasnej kolorystyce i jakby „szlachetniejszym” materiałom. Klasyczne białe płytki w formie lamperii. I za to wielki plus – nie ma nic gorszego niż łazienka przytłoczona glazurą od podłogi do samego sufitu.
Ale wybór kolorystyki ścian znowu nietrafiony. Jeszcze raz powtórzę i „wytłuszczę” – dużych białych powierzchni nigdy nie zestawiamy z dużymi powierzchniami w ciepłych „budyniowych” odcieniach. Sama popełniłam dwukrotnie ten błąd, to teraz wiem ;) Was chcę ostrzec. Biel w dużych ilościach dużo lepiej wygląda z chłodnymi odcieniami. Sprawdzą się tu szarości czy chłodne pastele.

Poza tym i poza pół-okrągłą kabiną prysznicową;) do niczego się nie przyczepie. Jest naprawdę ok. Bardzo ładne lustro, tradycyjna ceramika i armatura, ciekawa, kontrastowa podłoga ułożona w karo. Do tego bardzo fajne drzwi od zabudowy nawiązujące do frontów szafki umywalkowej. Tylko jak otworzyć ich dolną część? Szafkę umywalkową osobiście zrobiłabym w kolorze ciemnego, orzechowego drewna. Lepiej „spinałaby” całość, nawiązywała do deski klozetowej i posadzki, a co najważniejsze – wprowadziłaby więcej kontrastu, którego mam tu lekki niedosyt.

monika_richardson_dom_640x0_

:::

I jak? Wizyta za nami. Jakie wrażenia??? Podobało Wam się? Czekam na Wasze opinie.  Z chęcią poczytam… Jeśli Wam się spodoba, to postaram się regularnie zabierać Was na takie wirtualne wycieczki :)

PS Myślicie, że dom się już sprzedał? Ciekawe za jaką kwotę ostatecznie… moim zdaniem pierwotna cena dość wygórowana… choć nie mam danych dotyczących lokalizacji i samej działki. Wiem tylko, ze to Wilanów. Więc może nie taka wygórowana? ;)

mz

Źródło zdjęć: otodom.pl
  • lw

    Magda, gdy już dostaniesz własny program w jednej ze stacji – a mam wrażenie, że to tylko kwestia czasu – to daj mi znać trochę wcześniej, to sobie kupie telewizor, żeby Ciebie oglądać :)
    Jak dla mnie ten dom jest straszny po prostu. Mam wrażenie, że ktoś wszedł do urządzonego już domu z kilkoma (też przypadkowymi) meblami z zupełnie innej bajki.
    Pytanie o sposób otwierania szafki za muszlą klozetową wygrywa! :D

    • Classic

      Magda fajny cykl, proszę o więcej, ale najpierw proszę o zakończenia cyklu magicznej 10 w stylu nowojorskim:)
      to nie złośliwość, to prośba i ułatwienie nam później szukania właściwych postów;)
      ja jestem bardzo ciekawa tego co i jak i na co mam zwracać uwagę przy aranżacji kolejnych pomieszczeń, więc najpierw zrób nam solidne podstawy jak być powinno, a potem szukajmy plusów i minusów w konkretnych pomieszczeniach:) nam też będzie wtedy łatwiej szukać tych niuansów o których będziesz pisała w nowych cyklach:)
      a jak pisze lw, tak najpierw uprzedź to ja też albo kupię tv albo będę prosiła o nagranie odcinków;)) a jak dostaniesz własną rubrykę w elle , twoim stylu lub pojawi się vogue polska z twoim udziałem to tez daj znać, żebym nie zapomniała zaprenumerować;))

      • Monira

        Popieram, ja również proszę o kontynuację magicznej 10 w stylu nowojorskim ;o)

        Monira

      • http://homecreations.pl Magda Z

        Obiecuję, że następny post będzie z tej serii :) Dokończę omawianie tej 10-tki na pewno, panie się nie boją ;)

        • madileo

          uff… bo już i ja zaczęłam się bać :))
          Magda, nie wiem czy podoba Ci się styl Candice Olson…ja ją uwielbiam… porównując pierwsze odcinki i te z ostatniej serii widać jak bardzo ewoluowało jej poczucie smaku i stylu… nie mogę się doczekać takiej serii programów w polskiej wersji z Tobą w roli głównej….ale nie poganiam, na początek blog :)))

          • http://homecreations.pl Magda Z

            Czy mi się podoba jej styl? Uwielbiam ją <3 Szczególnie oczywiście jej późniejszą twórczość. A najbardziej cenię ją za odwagę w łączeniu wzorów i kolorów oraz niekonwencjonalność. Takie porównanie to dla mnie zaszczyt :*

          • lw

            Wszyscy czują, że ten blog to tylko wstęp do medialnej kariery :)

    • http://homecreations.pl Magda Z

      ;)

  • Classic

    ah, zaskoczyłaś mnie taka formą cyklu. po zapowiedzi myślałam, że będzie to coś w stylu jak dany element moze być wykorzystany doskonale lub kiczowato;)

    • http://homecreations.pl Magda Z

      Posty w tym cyklu będą różne. Prawdopodobnie będą porównania, zestawienia i inne…
      Czasem będziemy omawiać jedno mieszkanie albo dom, czasem konkretny element na różnych przykładach… tak to sobie wyobrażam. Ale wyjdzie w praniu :)

  • Venus

    Cykl podoba mi się bardzo, dom p. Moniki widziałam już kiedyś na zdjęciach. Dla mnie za dużo tego dobrego, najbardziej raziły mnie ledy i ogólnie klatka schodowa, zasłony w sypialni i łazienki. Do tego oktagonalna podłoga i modern ethnic na ścianie… + misternie ułożone serwety – kto mnie zna wie, że mam na tym punkcie bzika ;)

    P.S. Czekam na post o eklektyzmie, faktycznie to teraz częsta wymówka przy elementach niepasujących :<

  • vesila

    He, he… często piszesz o czymś, co mi chodzi po głowie, tym razem padło na kwiatki. Mam ich trochę, głównie to prezenty i zawsze mam problem gdzie je postawić, wiec jak tylko robi się ciepło na zewnątrz, większość ląduje na tarasie ;P ale znowu robi sie zimno…
    Zasłony w omawianym domu, jak dla mnie okropne: zarówno kolory, jak i upięcie. Ogólnie nie zachwyca, spodziewałam sie czegoś lepszego, jakieś takie chaotyczne te wnętrza.

  • Drop_Inn

    Czyli taki odcień lustra w białej łazience nie jest dobrym pomysłem? :)
    Nawet jeżeli ściany są chłodne – szare?

    Próbowałam osiągnąć podobny kolor na mojej lustrzanej ramie, ale teraz już nie wiem czy warto w to dalej iść ;)

    • http://homecreations.pl Magda Z

      Pytasz o kolor lustra na zdjęciu powyżej? Pisałam, że lustro jest bardzo ładne :) I pasuje tu. Po pierwsze nie jest „budyniowe” tylko srebrzysto-perłowe. A po drugie powiedziałam, że te kolory nie pasują do siebie gdy obydwa są zestawione w dużych płaszczyznach. Kiedy jeden dominuje, a drugi jest tylko w dodatkach – jest szansa, że przejdzie ;)

      • Drop_Inn

        Dzięki za odpowiedź :)

        Nie byłam pewna czy ‚ładne’ dotyczyło tylko formy czy koloru również ;)
        Wolałam się upewnić, bo wg mojego monitora odcień ramy jest dosyć ciepły.

        Zrobiłam u siebie 1 próbę przemalowania, na próbniku kolor wydawał się super, ale w miejscu docelowym już nie :( Wyszedł jaśniejszy i bardziej beżowy niż się spodziewałam. Mam w głowie kolor jaki chciałabym osiągnąć, ale nie umiałam go nigdy nazwać. Srebrzysto-perłowy to chyba właśnie to! :)

        • http://homecreations.pl Magda Z

          :D Na mnie z kolorami możesz liczyć ;) Może poszukaj czegoś w spray-u. Nie znam się za bardzo na DIY, ale na pewno jest jakiś specyfik dający zbliżony efekt. Jakiś taki pyłek? Nie wiem…

  • Drop_Inn

    Dobra myśl, do tej pory szukałam wśród nie-sprayowych farb :)

    To jeszcze tak żeby się upewnić czy srebrzysto-perłowy jest dobrym tropem…
    chodzi o kolor z tego lustra (bazowy, nie przecierek):

    http://media-cache-ak0.pinimg.com/736x/d0/d7/25/d0d725f3f2787c03a8cc9f81a77ba663.jpg

    • http://homecreations.pl Magda Z

      Dokładnie (przydałaby się emotka potakującej głowy ;))

  • iwona

    Re-we-la-cja!!!!!!!!!!!!!! Jestem zachwycona tym blogiem i jego Autorką!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Co za GUST!
    Wielkie BRAWA!!!
    i.

  • H-a

    Dawno nie czytałam tak dobrze napisanego tekstu zawierającego tyle cennych uwag. Oglądając te zdjęcia dawniej , wiedziałam, że wiele mi się w tym wnętrzu nie podoba, lecz nie chciało mi się analizować co. Czytając uśmiechałam się , bo to wszystko co zawarłaś w tekście zgadza się z moją wewnętrzną oceną.Czuję się tak, jak byśmy znały się
    od zawsze … Ha Ha .Największa fanka

  • Anetta

    Magdo !! Dopiero niedawno dotarłam na twojego bloga. Przeczytałam w całości i z niecierpliwością będę czekać na kolejne wpisy te krytyczne również. Jestem zachwycona „twoimi” pięknymi wnętrzami jakie pokazujesz. Twój blog zastępuje wszystkie pisma o wnętrzach jakie do tej pory kupowałam. Życzę sukcesów i serdecznie pozdrawiam.

  • Gdynianka

    Wiecie co?! nie ma się czego „czepnąć „!!!Dom piękny,bajeczny ,wspaniały,wnętrza pięknie urządzone ,może ciut mało ciepłych kolorów ale za to zieleni jest sporo i to daje już wspaniały efekt :) dużo wolnej przestrzenie to ogromny plus , spróbowali byście Państwo mieszkać tak ja ja z 21 letnim synem na powierzchni 21,5m całość mieszkania a ja do tego na wózku inwalidzkim ,dopiero docenili byście Państwo ten przepiękny dom…no cóż ..cena dla mnie kosmiczna i nigdy nie osiągalna ale jeśli jakimś cudem mała bym te pieniążki bez wahania kupiła bym ,uważam że dom jest wart tej ceny :)) barwo Pani Moniko ,BAJECZNY ma Pani dom :)) Pozdrawiam serdecznie J. z Gdyni.

  • Rosalindka

    Koszmar nie dom. Z zewnątrz bryła bez pomysłu, kompletny brak symetrii i na domiar wszystkiego jeszcze ta „kolumna”….Dobór koloru frontu całego domu i dachówki wprost zabija beznadziejnością. Zupełnie mi nie pasuje, moim zdaniem wręcz się gryzie.
    Wnętrze bez wizji, jakiejkolwiek kreatywności. Zarówno salon, jak i sypialnie do mnie nie trafiają. Łazienki też z przypadku. Wszystko jest takie martwe, bez krzty fantazji. Po osobie mającej możliwości spodziewałam się czegoś stylowego nie koszmarku na miarę polskiej tandety z serii „zastaw się a postaw się”. Zawsze mi się wydawało (jak widać mylnie) że osoby z telewizji mieszkają w prawdziwie wspaniałych, stylowych domach. Tu jest martwo i bezbarwnie. Architekt, projektant czy ktokolwiek kto to stworzył się nie popisał.

  • kinolec

    no i proszę post odpowiedzią na mój wcześniejszy komentarz. Taką szczerą wersję domu gwiazd poproszę w telewizji a nie masło maślane

  • Łukasz

    Bardzo podobają mi się podłogi drewniane w salonie. Ktoś może powiedzieć z jakiego drewna są wykonane?

  • JOANNA

    Koszmar!!!Boję że się nie obudzę i tu zostanę na wieczność!!!!