Home Creations by Magda Z

MY AMERICAN DREAM | Colors

7c9e9d761697cd107aa8973e45883f78

 

Zniknęłam na dłużej z okazji problemów technicznych, a dokładniej problemów ze sprzętem komputerowym – okropny tydzień poza siecią na szczęście za mną ;) Mam nadzieję, że choć trochę tęskniliście :)

Dziś miało być o wzorach i kolorach w jednym, ale jak zwykle wyszło tak obszernie, że postanowiłam podzielić jednak temat na dwie części. Zacznijmy zatem od zastosowania kolorów we wnętrzach.

Jak to się robi u nas?

U nas robi się to zachowawczo. Zawsze jest jeden (no góra dwa) określone trendy i w bardzo krótkim czasie – zazwyczaj w przeciągu roku – dany zestaw kolorystyczny na ścianach i dodatkach ma każdy, czyt. nasz sąsiad, bratowa, koleżanka z pracy i teściowa ;) Ja to określam jednym ładnym zdaniem i często je powtarzam „Polacy kochają melodie, które już słyszeli i które dobrze znają”. To fakt dokonany i chyba trudno będzie temu zaprzeczyć.
Oburzająca teoria? Proszę, zanim rzucisz kamień zastanów się – ile znasz osób ze swojego otoczenia, które urządzając się czy remontując 10-15 at temu nie miały choć jednej ściany w kolorze ostrej paprykowej czerwieni tudzież soczystej pomarańczy? A ile znanych Ci osób oparło się modzie na zestaw wenge+wanilia panującej 5-10lat temu? No i ostatnie pytanie – czy znasz kogoś, kto urządzał się/remontował ostatnimi czasu i nie ma choć jednej szarej ściany??? Ewentualnie wszystkich ścian białych (trochę mniej popularna wersja, ale równie modna).
I żeby była jasność – sama przeszłam wszystkie powyższe etapy w swoim krótkim życiu ;) Jako nastolatka miałam piękną ścianę w sypialni w kolorze wściekłej czerwieni, a potem cudownie waniliowe ściany i ciemną podłogę plus meble wenge :)
Myślę, że i Wasze odpowiedzi na postawione przeze mnie pytania potwierdzą tę teorię. Nie mam zamiaru tu oceniać czy to dobrze czy źle. Stwierdzam tylko fakt dokonany i poddaje Waszej ocenie efekty takiego postępowania – naprawdę tak bardzo lubimy być poprawni? Tacy jak cała reszta? A gdzie miejsce na indywidualizm, na personalizację, na szczyptę szaleństwa? A element zaskoczenia – czy w naszych domach jest aż tak bardzo zbędny? Czy jeśli coś jest ładne i w modzie – naprawdę musimy za tym podążać tak tłumnie?

Jak to się robi w Ameryce?

Oj, tu nie ma chyba ograniczeń ;) Amerykanie są bardzo odważni w zastosowaniu kolorów i wzorów we wnętrzach. Oni naprawdę potrafią się tym bawić. Szukają oryginalności, ciekawych i nietuzinkowych rozwiązań. I są w tym świetni. Rozkochali się w błękitach, oswoili wszelkiego rodzaju zielenie, żółcie, nawet z czerwieniami sobie radzą, podczas gdy u nas są już całkowicie passe. Jak to robią? Jest parę sztuczek, które umiejętnie stosują:

  • wybierając dominujący kolor nigdy nie ograniczaj się do jednego jego odcienia (świetnym przykładem jest tu czerwień właśnie. Często popełniamy kardynalny błąd decydując się na ten kolor w dodatkach – poszukujemy wszystkich elementów dokładnie w tej samej tonacji, przez co nasze wnętrze traci na „trójwymiarowości”. Staje się „płaskie”, nudne i mdłe – mimo tak żywego koloru. Jeśli chcesz użyć tej barwy – koniecznie zadbaj o to, aby w pomieszczeniu przedstawić pełną gamę odcieni tego koloru – od oranży, przez koral i malinę aż do „strażackiej” głębokiej czerwieni.czerwienie

 

  • Szukaj ciekawych inspiracji i palet barw. Czasem niektóre na pierwszy rzut oka niepasujące do siebie kolory w odpowiednim towarzystwie wyglądają razem wyśmienicie. Baw się tymi zależnościami. Miej odwagę zastosować je u siebie – jeśli dany zestaw kolorystyczny świetnie sprawdza się w setach modowych czy na mood boardach – u Ciebie w domu też będzie wyglądał olśniewająco.Palety barw

 

  • Zasada 70/20/10 - prosta zasada dotycząca proporcji kolorystycznych w pomieszczeniu. Zawsze powinniśmy wybrać kolor bazowy – najlepiej dość stonowany, który będzie tłem dla reszty – i starać się aby ok. 70% naszej przestrzeni było utrzymane w tej kolorystyce. Następnie poszukajmy koloru uzupełniającego tą naszą bazę. Takiego, który będzie z nią pięknie współgrał, podbijał jej tony i nada „trójwymiarowośi” – ta barwa powinna stanowić 20% kolorystyki pomieszczenia. A na koniec ważny punkt programu – kontrast. Nie powinien stanowić więcej niż 10% kolorystyki pomieszczenia. Odpowiednio zbilansowana kropla kontrastu nada naszemu wnętrzu „pazura” i wydobędzie z niego co najlepsze. Bez tego będzie mdło i nieciekawie. Za to zbyt duża doza takiej wybijającej się barwy spowoduje, że wnętrze stanie się zbyt agresywne dla oka.

Zasady znamy – więc BAWMY SIĘ :) Szukajmy swojej palety barw – nie zapominając przy tym o proporcjach. Warto spróbować już dziś. Na pewno (znając naszą narodową zachowawczość) macie piękną bazę. Spróbujcie pobawić się tymi proporcjami przy dodatkach i koniecznie dajcie znać czy efekty spełniły Wasze oczekiwania.

:::

Na koniec pokażę jeszcze tylko parę moich ulubionych zestawień kolorystycznych (niestety nadzwyczaj rzadkich u nas):

MINT & GREY
coraz częściej w naszych domach – trochę chyba za sprawą pewnego sklepu o zbliżonej nazwie ;)

mint-grey bedroom

cb908a4a816429e35be82d4b333aa06c

TAUPE & CORAL

Coral - Averill - Picasa Web Albums - Windows Internet Explorer 5112010 43939 PM

  coral-color-bedroom

6a01287699c3f2970c0133ed624703970b-800wi

6da19ba90b224ffa3c5ea81fc07bb831

A uwierzylibyście jak pięknie wygląda koral w zestawieniu z miętą?

648041d0b6425fe9a9897aeb36d37363

CORAL-COLOR-TREND_INTERIOR-DESIGN_HOME-DECOR-6

9f868ac9cdbc68f68999cc189fcceb1f

NAVY &…

& GOLD oczywiście :) ale to już wiecie…

NAVY-BLUE-INTERIORS_INTERIOR-DESIGN_HOME-DECOR_1

& BEIGE

99ad8dabc133914d94a21d1eb3bef057

& NICKEL

navy_white_nickel1

 

Navy i coral też można ładnie połączyć – spodziewalibyście się? Jeśli nie wierzycie – przyjrzyjcie się dokładnie pierwszemu zdjęciu z tego posta :)

:::

Z pięknymi wzorzystymi inspiracjami wracam już za chwilę (spokojnie, spokojnie, taką dłuższą chwilę. Nie odświeżajcie co 3 minuty strony ;)). Tymczasem jestem strasznie ciekawa jakie Wy znacie zaskakujące połączenia kolorystyczne we wnętrzach. Koniecznie podzielcie się ulubionymi inspiracjami na naszym facebook’u. Piszę to z wielką nadzieją, ze mnie czymś zaskoczycie i pozwolicie poznać nowe ciekawe zestawienia.Ściskam

mz

 

Źródło zdjęć: design-seed.com | jenerationinteriors.com | pinterest.com | houzz.com | decorpad.com
  • Paula

    proszę nie wkładaj wszystkich polaków do jednego worka. nie zarzucaj polakom braku inwencji w dekoracji mieszkania, przy obecnej sytuacji ekonomicznej i przyzwyczajeniach z poprzedniego ustroju, gdy czasem brzydkie meble z black red white w kolorze wenge/vanillia są luksusem. ja rozumiem ogólny zamysł tego posta, ale po co kpić.

    • http://homecreations.pl Magda Z

      Kpię? Naprawdę tak można odebrać ten tekst? Szkoda :(
      Choć przyznam szczerze – czytam ósmy raz Twój komentarz i już sama nie wiem – on jest przeciw czy za moją opinią? ;) Brzmi jak jej potwierdzenie – tylko skąd zarzut „wrzucania wszystkich do jednego wora” i kpiny???
      Niestety nie widuję w swoim otoczeniu – poza nielicznymi wyjątkami – tak pięknie zrównoważonych kolorystycznie wnętrz jak tu próbowałam przedstawić. I to jedynie chciałam wyrazić przez ten post.
      Wcześniej wszędzie wenge-wanilia, teraz wszędzie widzę szarości z kroplą turkusu lub fioletu, albo black&white. Potem długo, długo nic… i dopiero jakieś pojedyncze naprawdę zaskakujące kolorystyką aranżacje.
      A ja szukam czegoś więcej. Jak zawsze :)
      To oczywiście jedynie moja opinia (jak i każda inna na tym blogu) – więc się nią dzielę. Po to ten blog właśnie stworzyłam.
      Pozdrawiam serdecznie
      Magda Z.

  • Luiza

    Nareszcie! Cisza po tej stronie robiła się już męcząca :)
    Bardzo dziękuję za ten niezwykle ważny szkielet procentowy 70%+20%+10%.
    Pokazane zestawienia kolorów jak zwykle zachwycają. Dla mnie najmilszy jest koral+mięta, bo to są kolory wzięte z morskiej gorącej toni. 70% piasku na plaży + 20% błękitnego morza + 10% morskich koralowców i rozgwiazd ;)
    A jednak mam niedosyt. Za mało kombinacji kolorystycznych. Chcę więcej! :)
    Pytanie: czy kolor nazwany w palecie barw producenta farb na „D” „Szczypta cynamonu” to złoto w naszej palecie, grające z navy?
    ****
    Na marginesie: przeczytałam chyba 5 ton różnych wypowiedzi Magdy Z. i nigdy nie odnosiła się z kpiną do nikogo. Ma jasno sprecyzowany gust (doskonały gust, ale oczywiście de gustibus, itd…) i pięknie potrafi prezentować swój punkt widzenia. Przy tak klarownych poglądach estetycznych chyba nawet nie ma potrzeby atakować kogokolwiek. Niesie kaganek oświaty i chwała jej za to!
    Uleganie modom jest o tyle niebezpieczne, że to, co robimy szybko robi się passe’ i w pewnym momencie można dostać zadyszki (także finansowej) goniąc za trendami :)

    • http://homecreations.pl Magda Z

      Ojej, nie znam „szczypty cynamonu” przyznam szczerze :/ A ma odrobinę złotego blasku w sobie?
      Niezmiernie mi miło czytać taką opinię na temat bloga od specjalisty-lingwisty :) Dziękuję Pani Luizo.

  • Carmen

    Ja tu kpiny nie dostrzegłam. Cóż, nadwrażliwość to jednostka chorobowa.

  • Katarzyna

    Jestem zauroczona paletą barw (zwłaszcza ostatnią). Niezwykle elegancka. I pomyśleć że cała moja szafa jest w tej gamie a nigdy nie wpadłabym aby zastosować ją we wnętrzach. chociaż fotel z fotki TAUPE & CORAL to identyczny kolor mojej a sofy kolor ścian to moje uszaki :)
    piękne stylizacje..
    Pozdrawiam serdecznie

    • Classic

      Magda, bardzo dziękuję za bloga. Przekazujesz porcję wiedzy w pigułce, po każdym poście raz jeszcze przeglądam zdjęcia, uśmiecham się i myślę sobie „aha, to takie proste”:)
      Dotąd Twoje posty czytało się dobrze, w tym mnie też raziła chęć prowokacji, moim zdaniem zbytecznej. Pewnie wiesz, że każdy modny Włoch ma w poważaniu to, że jest ubrany tak samo jak sąsiad, pod warunkiem, że sam ma na sobie najmodniejsze obecnie ubranie:)
      Czy jesteś przekonana, że zdjęcia wnętrz, które zamieszczasz nie pochodzą z okresów mody na jakiś trend we wnętrzarstwie? Biorąc pod uwagę, że przeciętny Amerykanin robi generalny remont co 5 lat, to czymże jest wymiana poduch, obrazu, zasłon lub pomalowanie ścian?:D Poza tym, jak zawsze oglądamy tylko najlepszych z najlepszych:)
      A tak poważnie, jak mamy poznać swój styl, jak nie urządzając domu/mieszkania czy to w czerwieni, wenge i wanilii czy też w szarościach? Patrzenie na zdjęcia to nie to samo:) a w okresie mody na jakieś rozwiązanie przynajmniej możemy wybierać w produktach:)
      Czekam na kolejne posty rozkładające na czynniki pierwsze tajemnice doskonale urządzonych wnętrz.

      • http://homecreations.pl Magda Z

        Cieszę się, że blog sam w sobie Ci się podoba i coś „wnosi” :D
        Dziękuję też za opinię dotyczącą tego wpisu. Wezmę sobie ją do serca. Choć obawiam się, że dalej będzie już tylko bardziej kontrowersyjnie ;) Po to w końcu założyłam ten blog – żeby mieć możliwość dzielenia się z innymi tym co mnie zachwyca, ale również móc wylać tu całe swoje żale nad otaczającym mnie światem designu ;) A ci co mnie znają, wiedzą – mam kontrowersyjne poglądy i nie boję się ich wyrażać ;) A już tu, na swoim podwórku? – nikt mnie nie powstrzyma ;)
        Oczywiście trochę się teraz wygłupiam ;) ale też chcę przez to powiedzieć, że nie mam zamiaru o czymś pisać dobrze czy poprawnie tylko dlatego, że pół naszego kraju tak ma i to właśnie uważa za estetykę wyższą. Jeśli ja uważam inaczej – to na pewno o tym napiszę.

        Co do szarości we wnętrzach (czy słynnego wenge&wanilia) – ja nie chcę powiedzieć, że to jest złe. To jest doskonałe. Obydwa te połączenia. Pod warunkiem, że poprawnie zastosowane i z jakimś pomysłem, z dobranym detalem.
        A niestety :( W Polsce przeradza się taki trend w dziki pęd. Potem w tych kolorach każdy zajazd, motel, podrzędna knajpka i mieszkania ludzi naprawdę bez polotu :/ A nawet toalety na stacjach benzynowych!!! Wenge-wanilia jest doskonałym tego przykładem. Czy styl glamour – matko, każda pizzeria, każda kawiarnia – do pochlastania (przepraszam).
        W ten sposób jako społeczeństwo jesteśmy w stanie obrzydzić i zniszczyć najpiękniejszy i najbardziej uniwersalny styl czy trend.
        Dlatego nawołuję do indywidualizmu. I nawoływać będę :) Zastosujmy tę sprawdzoną przez inncyh bazę, ale oswójmy ją. Dajmy tu coś z siebie. Pomalowanie ścian na szaro nie wystarczy. Trzeba mieć na to jakiś pomysł.
        Amen ;)

        PS W temacie inspiracji – zgodzę się. To pewnie najlepsze z najlepszych kadrów z Amerykańskich domów. I może nie wszystkie najświeższe. Ale czy to może być zarzut??? Ja się pytam.
        Nasza prasa wnętrzarska też pokazuje najlepsze z najlepszych. Mam chyba wszystkie „Werandy”, „Dobre Wnętrza”, „Elle Decor” itp. z paru ostatnich lat – widujecie tam takie kadry??? Bo ja nie. Nawet te najlepsze – dla mnie przeciętne. I tu ich pokazać do głowy by mi nie przyszło. Dla mnie każde jedno do siebie podobne. Poruszamy się poprawnie w 4-5 stylach – a w rezultacie żadne wnętrze się nie wyróżnia (oprócz już jakichś naprawdę absurdalnych udziwnień – takie to dla mnie już w ogóle nie do przyjęcia). Słowo POPRAWNIE to tutaj słowo klucz. To myślę – mówi samo za siebie.
        I teraz „amen” ;)

        • Classic

          Magda, absolutnie żaden zarzut!!! O nie, to, że są to kadry sprzed np 10 lat świadczy tylko o tym, że wnętrze jest ponadczasowe, z klasą i zawsze świeże. Chodziło mi raczej o to, że zdjęcia np z miętą mogą odzwierciedlać trend w połowie wnętrz amerykańskich z tego okresu. Ma sąsiad to i ja też, tyle, że piękniej:) Mi doskonałe zastosowanie jakiegoś koloru nie przeszkadza nawet jeśli widzę go wszędzie.
          Inna sprawa to podrzędne kopiowanie, wspomniane wenge samo w sobie jest piękne, lecz właśnie zastosowane w nieudanych kopiach spowodowało iż stało się synonimem kiczu. Ale dotyczy to każdego narodu, dlatego myślę, że Paula prosiła o nie wrzucanie wszystkich do jednego worka.
          Jeśli chodzi o kadry, może ja mam kontrowersyjny pogląd ale często to czego brakuje naszym wnętrzom to dobrego fotografa i programu do obróbki zdjęć. Bo wnętrza są ciekawe, ale często nieatrakcyjnie przedstawione. Amerykańskie kadry nastawione są właśnie na ukazanie symetrii, przyciągają uwagę i wbijają w fotel:) kadry z polskich wnętrz rzadko są tak robione, raczej pokazują całość pomieszczeń, gdzieś z kąta, nasycenie/barwy są takie „realne”-nie znam się na fotografii więc brakuje mi fachowych określeń;) zagraniczne kadry-oglądając je, ma się wrażenie że patrzymy na czyjeś marzenia.
          Magdo,co do Twoich poglądów-znam je choć na pewno tylko w części-przez 2 lata towarzyszyłam Ci na innym popularnym portalu:) i nie chodzi mi o to że masz pisać dobrze o czymś co się Tobie nie podoba. Masz wyrobiony gust, to bardzo dobrze, pokazujesz nam wiele i zwracasz uwagę na detale, które często przy oglądaniu całości umykają. Po prostu nie rozumiem, czemu ma służyć wyśmianie, ironizowanie, prowokowanie. Później piszesz jak można to zrobić doskonale, podajesz konkretne wskazówki i to jest to na co wszyscy tu zawsze czekamy:)
          To Twój blog, Twoje miejsce, Ty decydujesz o jego kształcie, ja cieszę się, ze mogę być tutaj, czytać i oglądać. A w komentarzach zostawiamy to co nam w duszy gra:) Pozdrawiam i do następnego postu:)

  • http://modernclassicstyleblog.blogspot.com/ Panna Z.

    A ja nie zauważyłam żadnych kpin. Jest jak jest – co tu ukrywać? Jasne, możemy uważać (pewnie i słusznie), że to wynika z historii, stanu finansów a nawet z innego stylu w budownictwie, ale to nie zmienia faktu, że standardowe polskie wnętrze nie są tak piękne, jak te zaprezentowane tutaj przez Magdę. I nie jest to kpina, a stwierdzenie faktu – a że nie każdego to dotyczy, tym lepiej! Możemy mieć tylko nadzieję, że za kilkadziesiąt lat to polskie wnętrza będą opiewane w internecie jako te najpiękniejsze :) Postarajmy się o to :)
    Pozdrawiam i dziękuję za cudowny blog :)

  • Janiela

    Popieram w 100% innowacyjność we wnętrzch, gustowna oczywiście, jest jak najbardziej konieczna, wówczas stają się one wyjątkowe :). Uwielbiam wnętrza stylowe, luksusowe ale muszą być wygodne i praktyczne, cieszyć oko i sprawiać, że czujemy się przytulnie. Madziu twoje posty są dla mnie bardzo motywujące.

  • Venus_m

    A ja mam wrażenie (patrząc po swoich znajomych i rodzinie), że brakuje nam słowa UMIAR. Jeżeli chcemy wenge + wanilię – proszę bardzo, tylko błagam z umiarem. Tutaj kłania się proporcja 70/20/10, ja zazwyczaj widuję proporcję 50/50. Podobnie często wybieramy każdy element, który podoba się nam osobno, ale razem z resztą już nie gra. Wiem, nie każdy ma wyobraźnię przestrzenną (ja mam połowiczną), nie umiałabym (tak myślę) stworzyć od zera na hura pięknego wnętrza, ja muszę powoli, drobnymi kroczkami…ale z konsekwencją i umiarem i o to apeluję ;)

    Pozdrawiam serdecznie i do następnego! :*
    Justyna

  • Janiela

    Madziu świetny twój blog, zaglądam codziennie jak obiecałam , uważam jednak, że lepiej było by gdybyś dodawała krótsze posty a częściej, możesz jeden wątek rozbić na 5 tematów, moim zdaniem będzie wtedy bardziej ożywiony. Ja wiem ty jesteś gaduła, masz dużo do napisania i nie chcesz publikować byle czego, ale nam mało. Nawet jakbyś miała dodać bardzo krótki opis np. z działu elementy dekoracyjne (ramki, donice, wazoniki, podusie, świeczniki itd. jakie modne, klasyczne na lata do czego, może inne innowacyjne dodatki do wnętrz). A i byłoby super, jeśli będzie taka możliwość by przy zdjęciach dodać opis gdzie można zakupić niektóre elementy i w jakiej orientacyjnej cenie.
    Pozdrawiam!!!

  • Katarzyna

    Czyżby koniec blogowania?? a zapowiadało się tak pięknie..szkoda

    • http://homecreations.pl Magda Z

      Nie koniec, bez obaw ;) Wracam w przyszłym tygodniu to wszystko wytłumaczę i opowiem skąd ta przerwa :)

  • cynka

    Cuda…Cudeńka. Piekne zestwienia! Dech mi zapieralo ogladajac wstawione zdjecia. Kurcze – pomyslalam, jak strasznie byłam zamknieta i nie odważna na kolory a przeciez tyle pieknego nas otacza, tyle stworzyc mozna…
    Wiem, że to jest moj czas… remontuje stary dom i wlasnie wkraczam w etap wnetrz bo brubna robota za nami a przede mna to co najtrudniejsze. Bede zagladac i nie moge sie doczekac nastepnych wpisów. czuje ze jakies zapadki mi sie w głowie otworzyly… Chcialam szarosci ale az mi sie głupio zrobiło ;) i wstyd..Mam nadzieje tez że moze poprostu cos podpowiesz…

  • http://modernclassicstyleblog.blogspot.com/ Panna Z.

    Tydzień się kończy, a tu… nic? :P
    ;)

    • http://homecreations.pl Magda Z

      Jak to nic? ;) A post o wzorach się nie liczy? ;)
      Ja takie rzeczy jak blog czy korespondencja mailowa mogę uprawiać jedynie po 22. Stąd posty pojawiają się najczęściej nad ranem :)

  • http://katalogstron.taniekatalogowanie24.pl zwiększ oglądalność strony

    Dziękuję, znalazłem u państwa na stronie masę interesujących mnie informacji.
    Oby tak dalej! Pozdrawiam

  • http://sprzetkulturystyczny.waw.pl maszyny do siłowni

    Bardzo przyjemna i pozytywna strona. Napewno jeszcze tutaj wpadnę!

    Pozdrawiam —- Super Tanio Wyposażenie Siłowni http://www.sprzetkulturystyczny.waw.pl

  • http://Gratuluję! Daria

    Pani Magdo inspiracje jaka mnie Pani obdarzyła ciężko opisac słowami! Ma Pani wyczucie stylu i niesamowity gust. Właśnie urzadzam swoje mieszkanie i juz wiem w jakim stylu je urządze! Naprawde gratuluje i oby tak dalej! Mam pytanie tylko czy moglaby Pani podpowiedziec w jakiej kolorystyce urządzic mieszkanie gdy mam meble w kolorze brązu? Zakupilam juz piekny wełniany dywan we wzorze quatrefoil! Dziekuje za inspiracje .

    • http://homecreations.pl Magda Z

      Niezmiernie mi miło, że tak pozytywnie Pani odbiera moją osobę i to co robię :) Cieszę się, że mogłam jakoś pomóc i Panią zainspirować.
      Meble w kolorze brązu? Ciemnego? Wówczas nie będzie żadnego problemu – styl nowojorski kocha ciemne, głębokie wybarwienie drewna. Do niego pasują chyba wszystkie kolory. Wystrzegałabym się jedynie ciepłych beżów. Ale już te zimne, piaskowe, w niewielkiej ilości – jak najbardziej.
      Raczej proponowałabym trzymać się ładnych, złamanych szarości – w kierunku oliwki np. albo w ogóle szarych bardzo delikatnych offwhite’ów – to jeśli mówimy o ścianach czy stolarce np. A dodatkach na pewno unikałabym fioletów, czerwieni, soczystych zieleni, żółci, pomarańczy – czyli wszystkich kolorów dosłownych. W połączeniu z bejcowanym na ciemno drewnem wyglądają to naprawdę nie za ciekawie :/
      Zawsze we wnętrzu dużo lepiej sprawdzą się kolory ziemi czy pastele – ale w mocno zróżnicowanych tonacjach oraz bogatej palecie struktur. Pozdrawiam :)

  • http://urlhunt.com marketing internetowy

    Serdeczne pozdrowienia dla tworcow!!!

  • http://mysliwwielkimmiescie.blogspot.com Perro_caliente

    Porównujesz zdjęcia z magazynów w przeciętnym polskim domem. Przeciętny amerykański czy brytyjski dom też nie jest tak pięknie skomponowany jak na filmach.
    Ale zgadzam się z tym, że Polacy do bólu używają sztampowych powtórzeń. Zresztą i we wnętrzach i w ubiorze. Tak jest bezpieczniej. Jeżeli chodzi o wnętrza to też mam dosyć beżu i brązu wszędzie oraz łazienek z katalogu Opoczno.
    Miastowa część społeczeństwa natomiast preferuje „styl skandynawski” – czyli w polskiej interpretacji – wszystko na biało + dodatki (zwykle dość przypadkowe). To też wszystko dość bezpieczne – tylko czy mieszkanie nie powinno oddawać naszego charakteru? A może po prostu tacy jesteśmy – dążący do tego, żeby przypadkiem nie odstawać?