Home Creations by Magda Z

PRIVATE | Wszelkie Znaki Na Niebie I Ziemi…

PicMonkey Collage2b

Muszę się z Wami tym podzielić.

W zeszłym tygodniu po raz pierwszy od blisko roku pojechałam na budowę. I po raz pierwszy od przeszło 3 lat, czyli odkąd ją porzuciłam, udało mi się spojrzeć na to mieszkanie przychylnym okiem. Po raz pierwszy od tego czasu podczas wizyty moje myśli nie krążyły wokół wizji mnie samej stojącej z młotem pneumatycznym po środku niedoszłej kuchni, tylko w głowie kołatała myśl – nie, nie jest tak źle. Ja to jeszcze uratuję, będzie pięknie.

Odsłoniłam podłogę w holu i kuchni, której kolor w mojej pamięci BUDYNIOWY – nieprawda! Piękny ten gres – bardzo jasny i w chłodnym odcieniu. Już naprawdę zapomniałam.
Weszłam do łazienki przy sypialni, która w mojej pamięci jest przedpotopowa, ciężka, zbyt strojna i zbyt angielska (ogólnie do skucia) – nieprawda! Jest naprawdę niezła. Spokojnie do wyprowadzenia ;)
Spojrzałam na sufity, o których przez te lata nawet myśleć nie chciałam, bo w myślach tych: dramat, żal i wstyd. Nieprawda! Może są trochę bardziej na bogato niż komuś by się mogło podobać, ale w całość powinny wpisać się fantastycznie. Jak to dobrze rozegram, mogą być prawdziwą ozdobą.

Wyszłam stamtąd jak na skrzydłach, jakby lżejsza. Jakby ogromny ciężar spadł z serca. Wyszłam z postanowieniem – tak, biorę się za to. Koniec wymówek. Za parę miesięcy będziemy tu mieszkać.

I wtedy zajrzałam do skrzynki pocztowej w telefonie, a tam zastałam wiadomość tej oto treści:

 

Magdaleno,

Po raz pierwszy zaczęłam pisać wiadomość do Ciebie w 2011 roku. Zniechęcona tym, co serwowała ówczesna prasa branżowa, zaczęłam szperać w sieci w poszukiwaniu wnętrz, do których podskórnie wzdychałam. Miałam dom, w którym mieszkaliśmy od 2007 roku i który wciąż nie był do końca urządzony. Miałam marzenia, które rodziły się z kadrów filmowych. Wraz z mężem sporo podróżowaliśmy po świecie i On zawsze powtarzał, że zachwycają Go dwa miejsca: w Europie – Rzym, a na świecie -  Nowy Jork. Kiedy polecieliśmy razem do Stanów zrozumiałam, że kadry z moich marzeń to właśnie Ameryka… Nie miałam jednak złudzeń co do realizacji mitycznego „amerykańskiego snu”. Polskie realia studziły emocje, ale… nikt nie zabraniał mi marzyć.

Kiedy wyszukiwarka Google zaprowadziła mnie na forum muratora, odkryłam „pokrewną duszę”.  To był marzec. Okolice pięćdziesiątej strony Twojego wątku. Rozważałaś kolory podłogi i sposób jej wykończenia. Nadrobiłam wcześniejsze strony i od tej pory towarzyszyłam Tobie na bieżąco.  Bardzo często miałam ochotę zalogować się, zabrać głos, wypowiedzieć się w kontrowersyjnych  kwestiach. Nie zrobiłam tego, bo klimat wokół Twojego wątku sprawiał, że z dystansem podchodziłam do niektórych odwiedzających Cię osób. Podziwiałam, jak dzielnie radzisz sobie z mało konstruktywną krytyką, z pięknie opakowaną zazdrością, a nawet zawiścią wyzierającą spomiędzy słów komentarzy. Zastanawiałam się wtedy, czy cechą tylko naszej polskiej narodowości jest takie postrzeganie ludzi, którzy chcą osiągnąć sukces… Zachwyciła mnie Twoja pewność siebie i tego, co robisz. Uśmiechałam się, kiedy pisałaś: „hello, to w końcu moje mieszkanie, a Wy chcecie martwić się bardziej ode mnie?” Kibicowałam Ci w pierwszym rzędzie.
Razem z Tobą przeżywałam „budyniowy” odcień kafli w łazience z konsolą (choć mam wrażenie, że tylko na zdjęciach taki wychodził), mokry marmur statuario, który rzeczywiście odbiegał wtedy kolorem od Twojej wizji, ostatnią sztukę wanny, której model wycofano, odcień marmuru crema marfil pod baterią wannową (OMG – ten kamieniarz był hitem!),  klejenie i kucie kafli w kuchni (Pan Stasiu musi mieć do Ciebie słabość;-) ), kiepskie malowanie okien w łazience, bidet i wc „nie do pary”,  wycofanie wełnianej wykładziny z LM… Z zapartych tchem śledziłam losy rozbudowy salonu, podrzucania czekoladek sąsiadom, zmiany projektu kuchni pod wpływem fotki znalezionej u admete, wybrzuszenia w podłodze w dobudówce…  Zachwyciłam się znalezionymi przez Ciebie fotelami (choć forum zareagowało wtedy typowo po polsku…) i zakupem witryny Selvy.  Śmieszyło mnie oburzenie forumowiczek, kiedy wstawiłaś stojącą lampę do WC lub kiedy chciały udowodnić Tobie, że salonowe kolumny (które przecież były zaznaczone już na pierwszych renderach) do NY Style nie pasują. Razem z Tobą głowiłam się nad niszą w kuchni, nad podciągami i ich obudową w salonie, nad kształtem opasek drzwiowych. Pamiętam dyskusję na temat wyższości zlewu jednokomorowego nad dzielonym i przyznaję… nie rozumiałam chęci przekonania Ciebie, że „Pani Marii będzie łatwiej zmywać”. Nie rozumiałam też polemiki dotyczącej tego, czy w Twoim regale bibliotecznym zmieści się wystarczająca ilość książek…

Magdo – wiele razy chciałam się odezwać… wiele razy zaczynałam pisać wiadomość do Ciebie. Czytając kolejne wieści z Twojego placu boju miałam dziwne przeczucie, że dopóki masz kłopoty, dopóki coś jest „nie tak”, chętnie Cię pocieszano. Ale… miałam też wrażenie, że tak naprawdę niektórym osobom „na rękę” było, że Twój „American Dream” nie będzie taki, jak się spodziewałaś. Podzieliłaś się na forum inspiracjami, projektami, pomysłami i często też życiem prywatnym. (BTW Uwielbiałam Twoje zdjęcia z Monaco i inne, do których Dziewczyny wzdychały, podziwiając stylizacje;-)) W zamian dostałaś krytykę ortografii i stylu, w jakim pisałaś. Gorzkie doświadczenie, ale… utwierdziło mnie w przekonaniu, że tych szczerych, życzliwych, jest jednak mniej, niż się nam wydaje. To był  2011 rok i początek 2012.
Kiedy ogłosiłaś: „otwieram sklep z wyposażeniem wnętrzarz”, forum zadrżało. Zbiegli się Ci, którzy gratulowali i Ci, którzy od razu prosili o rabat;-) W międzyczasie wątek zaliczył milion odsłon, a Ciebie nazwano forumową celebrytką. W całym tym zamieszaniu wciąż byłaś otwarta. Zastanawiałam się wówczas, co będzie, kiedy opadnie kurz po otwarciu Mint Grey’a. Ty stawałaś na rzęsach, by wysyłać lampy, a w międzyczasie zaczęły się pojawiać głosy o tym, że komuś nie do końca pasuje Twoja działalność…
Nie twierdzę, że dałaś forum znacznie więcej, niż dostałaś. Dziewczyny motywowały Cię przecież, robiły wizualizacje, szukały lamp, tapet, zastanawiały się razem z Tobą, jak wybrnąć z problemów. Uczestnictwo w forum na pewno pozwala poczuć, że nie jest się jedyną, która ma kłopoty, która zastanawia się nad wyglądem każdej śrubki, która analizuje najmniejszy detal. Kto, jak nie inni urządzający zrozumie, jak bardzo zdenerwować potrafi fachowiec, który usiadł na sypialnianym parapecie? Kto, jak nie inne estetki pojmie, że nie możemy przeżyć, że budowlańcy korzystali z naszego nowiutkiego WC? Znam te wszystkie bolączki, bo sama je przeżywałam. Miałam jednak jedną, największą. Byłam w tym wszystkim sama. W 2006 roku, kiedy budowaliśmy dom, nie trafiam na ożywione forum, nie było źródeł inspiracji takich jak pinterest, istagram, decorpad, houzz. Ale były marzenia, których nie porzuciłam.
Jak urządziłam dom? Niestety tak, jak było to możliwe dekadę temu… Dziś jestem świadoma, do czego powinnam dążyć. Staram się małymi kroczkami zmieniać moją codzienną rzeczywistość. A przede wszystkim nie przestaję marzyć.

W 2012 roku udowodniłaś mi, że warto sięgać wyżej. Kibicowałam Tobie i życzyłam, byś wytrwała. Kiedy więc po kolejnym roku wróciłaś na forum, by rozprawić się ze sprawą Karoli, byłam pod wielkim wrażeniem… Czytałam, jakimi zarzutami Cię obarczano i myślałam znowu: Jakie to polskie! Jakie to smutne! Sukces w naszym kraju nie jest mile widziany. Ciężka droga, która do niego prowadzi –  owszem. Bo trzeba się potknąć, a nawet upaść. Ale kiedy udowodnisz wszystkim, że podniesiesz się nawet po raz setny, kiedy wreszcie docierasz do punktu, w którym można delektować się efektami ciężkiej pracy – wtedy mieszają Cię  z błotem, umniejszają wartość, deprecjonują osiągnięcia. Wtedy chciałam napisać po raz kolejny, bo mam na koncie podobne doświadczenie… Wierzyłam jednak, że w Mężu, Hani i Rodzinie masz takie wsparcie, że nie załamiesz się.

Ale pozwól, Magdo, że dzisiaj szczerze napiszę, kim jesteś dla mnie. Jesteś Dziewczyną, dzięki której wiem, o czym marzę. Nazwałaś to, czego nie umiałam określić. Pokazałaś, w jaki sposób dążyć do realizacji stylu, o którym wcześniej niewiele mówiono.
Jestem obecna, kiedy umieszczasz nowe zdjęcia na instagramie, kiedy pojawiają się nowe wpisy na blogu (ostatnio przechodzisz samą siebie;-) ), kiedy na fb prezentujecie nowości z Mint Grey.
Chcę, byś wiedziała, że są wśród Twoich kibiców tacy, którzy od samego początku trzymają za Ciebie kciuki.
Życzę Ci, Magdo, byś zawsze wierzyła w siebie, w swoje pomysły, w spełnienie marzeń. Byś nie musiała planować corocznego ‘weekendy luksusu’ z Mężem, tylko mogła wieść luksusowe życie na co dzień. Byś wróciła do Waszego przepięknego apartamentu i ponownie znalazła w nim to, co widziałaś w 2011r.
Wierzę, że to będzie zachwycające mieszkanie!
Życzę Ci też, by zawsze otaczali Cię ludzie, którzy są tak po prostu szczerzy, prawdziwi.
Wszystkiego dobrego, Magdo Z :-)
Z pozdrowieniami,
Marta

Po pierwszych trzech zdaniach zjechałam na pobocze. Czytałam i z każdym kolejnym słowem łzy napływały mi do oczu. Wierzcie lub nie, ale ja w ogóle nie pamiętałam już tych zdarzeń. Zapomniałam, że to była ostatnia taka wanna ever, nie pamiętałam akcji z czekoladkami… Śmiałam się przez łzy, gdy to czytałam.
Nie umiem do końca opisać, jak się czułam po lekturze tego listu – wzruszona? spełniona? wyróżniona? doceniona? Chyba wszystko naraz. Ale najbardziej poczułam się wdzięczna. Wdzięczna losowi, że pozwolił mi odnaleźć własną drogę, że pozwolił mi robić coś co kocham, czynić tym dobro i tworzyć piękno wokół siebie. To niesamowite przeczytać i dowiedzieć się, jak ważne okazuje się to być dla innych. Jak komuś pomaga albo kogoś inspiruje.
Każdemu z Was życzę zaznać takiego uczucia. Każdemu z Was życzę, by choć raz w życiu usłyszał takie słowa pod własnym adresem. Niesamowite uczucie i ogromne wyróżnienie. Nieporównywalne z niczym innym. Normalnie życie zyskuje nowy wymiar ;) Dziękuję Marcie, że mogłam to usłyszeć <3 Dziękuję, że chciało jej się to wszystko napisać. Ot tak, bez powodu, bez celu. Naprawdę dziękuję <3

Moment w którym otrzymałam i przeczytałam ten list, jeszcze bardziej potęguje jego moc i wartość.

No cóż, zatem chyba już nikt nie ma wątpliwości – wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że wracam do gry a nasze mieszkanie – do łask ;)

mz2

PS Oczywiście uzyskałam zgodę od autorki listu na jego opublikowanie. Zrobiłam to, bo czułam, że muszę się z Wami tym podzielić – wiele(u) z Was jest ze mną od początku. Od czasów forum i śledziło moje poczynania długo jeszcze zanim powstał mój sklep czy blog. Pomyślałam, że dla Was również to może być coś fajnego, tak cofnąć się w czasie, przypomnieć sobie te wszystkie historie i dowiedzieć się, jak mogły być widziane z boku, z większego dystansu. To naprawdę kawał naszej wspólnej historii. Jestem szczęśliwa, że wiele(u) z Was było tam wtedy ze mną i jest ze mną tutaj aż do dziś.

PPS Nie oceniajcie proszę osobistych spostrzeżeń i refleksji Marty dotyczących pewnych zachowań na forum – to są jej subiektywne obserwacje i wnioski. Ja czułam i widziałam to często podobnie i myślę, że większość z Was także. Ale może znajdą się tacy, którzy mają zgoła odmienne zdanie albo czują się urażeni taką oceną. Niepotrzebnie, ale nawet jeśli tak jest, nie chciałabym tu widzieć publicznej polemiki na ten temat. Za to z chęcią porozmawiam o tym prywatnie.

PPPS Czy jest na sali ktoś, kto w ogóle nie wie o co chodzi? :p

  • Emilia Księżopolska

    Taka wiadomosc moze dodac skrzydel i Marta pięknie oddala to co wiele z nas czuje i mysli. Jestem z Toba jeszcze z FM i nieustannie kibicuje. Bardzo sie ciesze, ze wracasz do gry o cudowny apartament!

    • http://homecreations.pl/ Magda Z | homecreations.pl

      <3

  • Joanna

    Masz więcej takich kibiców niż Ci się wydaje :) Jestem z Tobą od pierwszego zdania na forum muratora. Nigdy się nie udzielałam, ale wędruję za Twoimi pomysłami bo są bardzo podobne do moich. Mam wrażenie, że znalazłam wnętrzarską bratnią duszę :) Aktualnie remontuję swoje drugie mieszkanie. Czasami pojawiały się w tym temacie wątpliwości co do wyborów jakie podjęłam, ale Twoje posty utwierdzały mnie w tym, że to jednak dobre wybory. Masz świetne wyczucie estetyki, koloru i przestrzeni. Wybrałaś właściwą ścieżkę kariery. Gratuluję sukcesu:)

    • http://homecreations.pl/ Magda Z | homecreations.pl

      Cieszę się, że jesteście i choć od czasu do czasu dajecie o sobie znać <3 Zawsze to mowię – piszę tylko i wyłącznie dla Was, więc Wasza obecność i każde dobre słowo jest dla mnie na wagę złota :)

  • Katarzyna Żk

    i ja od FM.. cichutko kibicuję i podziwiam i podglądam!

    • http://homecreations.pl/ Magda Z | homecreations.pl

      <3

  • http://www.someplacenice.pl/ Ven

    <3 Magda zryczałam się po raz kolejny <3

    • http://homecreations.pl/ Magda Z | homecreations.pl

      Oj maleńka, nie becz

      • http://www.someplacenice.pl/ Ven

        Fajne, fajne <3

  • Emma M.

    Magdusia, podpisuję się pod listem Marty obiema rękami. Jestem teraz w samochodzie, później dopiszę więcej, ale chcę Ci też napisać, że fajnie, że jesteś! Trzymam kciuki za kontynuację realizacji american dream, tak samo jak od początku na FM :)
    Jola Kopinska vel Emma z FM

    • http://homecreations.pl/ Magda Z | homecreations.pl

      Trzymaj, trzymaj, naprawdę mocno

  • Małgosia Lepa

    Ja nie wiem o co chodzi :-). Czytam Cię dopiero na blogu od jakiegoś półtora roku, ale doskonale wczułam się w opisywane sytuacje. Marta to jakaś cudowna dusz, która umie doceniać ludzi i świat, współodczuwać i jeszcze dzieli się sobą. Sama miałam łzy w oczach jak czytałam … Rozumiem jak możesz się czuć – doceniona i zrozumiana. Ja też szalenie cenię Twoją „inność” – jesteś dla mnie przewodniczką. Dziękowałam już za to że dzielisz się swoim gustem, swoją wiedza, swoim światem. Pisz dalej. A co do remontu to głupio lekceważyć znaki :-). Trzymam kciuki

    • http://homecreations.pl/ Magda Z | homecreations.pl

      Mam najlepszych czytelników na świecie

  • http://www.boodzik.pl/ Anna Bartnik

    Znam wszystko i widzisz, aż przylazłam żeby skomentować!
    Magda, wielu osobom pokazałaś czym jest wyczucie stylu, smak, ale i wspaniała droga do realizacji pasji. Wiele osób by się pod tym listem podpisało i zawdzięczasz to tylko sobie :).

    • http://homecreations.pl/ Magda Z | homecreations.pl

      :* :* :*

  • Monika Wójs

    Wiele z nas podpisałoby się pod tym listem, ja na pewno :o). Chyba zaczęłam równo z Martą podążać za Tobą i obserwować Cię zarówno w inspiracjach jak i w życiu prywatnym ;o) . Cieszę się, że bierzesz się w końcu za aparament, wiedziałam, że trochę czasu potrwa rozkręcanie przez Ciebie biznesu, ale cierpliwie czekałam. I się doczekałam :o)… Powodzenia.

    • http://homecreations.pl/ Magda Z | homecreations.pl

      Na razie jest tylko szansa, że „się doczekasz” ;) Bo jak to u mnie – jeszcze wszystko może się zdarzyć :v Ale coś tam działam w temacie ;)
      Buziaki <3

  • Agnieszka

    Magdo, ja tez jestem od czasów FM, poprzez Mint Grey i Home Creations. Jesteś moją najulubieńszą blogerką a przede wszystkim propagatorką stylu i dobrego smaku. Cieszę się bardzo,że wrócisz do urządzania swojego mieszkania i mam nadzieję, ze będziesz dzieliła sie dalej swoimi pomysłami I przeżyciami . Zaglądam od czasu do czasu na FM czy strona 621 jest wciąż ostatnią czy może jednak przelamałaś się I dokończysz swoje upragnione gniazdko. Trzymam za to kciuki I pozdrawiam serdecznie
    Agnieszka

    • http://homecreations.pl/ Magda Z | homecreations.pl

      To jeden z tych komentarzy, które mam ochotę wydrukować, oprawić w ramkę i postawić na biurku (którego nie mam :v)
      Dziękuje :*

  • Stan Gontarczyk

    Witam Pani Magdo,jestem jak Pani zauwazyła dość nowy,nie znam Pani historii od początku,nie byłem tez od poczatku na Pani blogu czy tez FM.Czy mógłbym prosić o trochę informacji odnośnie mieszkania,które ma Pani remontować /i bardzo dobrze!!!Jest Pani do tego stworzona/.
    Czy w 2011roku Pani kupiła mieszkanie ,które Pani porzuciła z jakichs powodów?po prostu nie bardzo rozumiem o co dokładnie chodzi.Pozdrawiam serdecznie

    • http://homecreations.pl/ Magda Z | homecreations.pl

      Panie Stan (Stanie? Stasiu? Stanisławie? ;))
      Ten popularny wątek ciągnął się latami jak telenowela na Forum Muratora. Nie ma co tam iść, bo zdjęcia już zniknęły, a bez nich ciężko się to czyta. Tym bardziej, że to przeszło 600 stron ;)
      Ale w skrócie tak właśnie jest – zaczęłam wykańczać spore mieszkanie. Jako pierwsza w Polsce w stylu nowojorskim (tam wymyśliłam i zaczęłam używać tej nazwy). Dzieliłam się z forumkami inspiracjami, pomysłami, „rozgryzałam” new york style i rozkładałam go na czynniki pierwsze.
      Fajne, ciekawe czasy :)

      Jednak wykończeniówka okazała się być tą z TRUDNYCH ;) Wszystko szło jak po grudzie, dłużyło się strasznie, co chwilę coś trzeba było reklamować, poprawiać, zmieniać… zmęczona tym porzuciłam mieszkanie i otworzyłam Mint Grey ;)

  • Stan Gontarczyk

    Ogromne pochwały nie tylko dla Pani Magdy ale również dla Pani Marty,autorki listu!!!Przeczytać taki list to jest naprawdę coś budującego.Niestety polska rzeczywistość jest okrutna,ale ma Pani Magda wiele osób ,które z serca Pani życzą jak najlepiej i ja również bardzo Pani kibicuje

    • http://homecreations.pl/ Magda Z | homecreations.pl

      Dziękuję :)

  • http://homecreations.pl/ Magda Z | homecreations.pl

    Trzymam kciuki. To potrafi być naprawdę trudny okres w życiu. Jak widać na moim przykładzie – nie każdy wychodzi z tego zwycięską ręką, więc zaciśnięte kciuki napewno się przydadzą ;)

  • http://homecreations.pl/ Magda Z | homecreations.pl

    Jej, dobra, późno strasznie – nie dam rady odpisać na wszystkie komentarze ani maile. Jutro nadrobię :*
    Ale już teraz i tu dziękuję, za nie wszystkie, za komentarze pod postem na blogu, na facebooku i instagramie oraz za wszystkie wiadomości prywatne <3
    Jesteście niesamowici <3 <3 <3

  • Paulina Jurgiel

    Nie mam pojęcia o co chodzi z FM (byłam tam może kilka razy jak chodziło o jakieś techniczne sprawy, mąż coś mi pokazywał). Na Pani blog trafiłam już sama nie wiem jak, bo było to jakoś ze 2 lata temu? I to była jedna z ważniejszych rzeczy jakie w sieci zobaczyłam! Nazwała rzeczy nienazwane! :) Zawsze mi się amerykański styl podobał, ale nie zdawałam sobie sprawy z jego składowych. A Pani pięknie pewne rzeczy rozjaśniła (co już i kiedyś pisałam w ankiecie). Budujemy właśnie dom i mimo, iż nie będzie on amerykański to dzięki Pani poradom mogę trochę tej amerykańskości tam wprowadzić. Oczywiście po kryjomu i używając pokrętnej logiki bo mąż przecież chce mieć dom nowoczesny :D Niech Pani pisze dla nas dalej! :) No i czekam na pełną relację z urządzania apartamentu, o którym w sumie nic nie wiem, a chętnie się dowiem!

    • http://homecreations.pl/ Magda Z | homecreations.pl

      Miło mi słyszeć <3

  • http://kaszmirowydom.blogspot.com/ Edyta Karina

    Ja oczywiście nie wiem o co chodzi, ale ja w takich sytuacja nigdy nie wiem o co chodzi i kto kogo.
    Próbowałam sie dostać do Twojego forum na fb i juz teraz rozumiem, dlaczego nie przyjmujesz nowych członkiń.
    Magdo, ja tam uwielbiam Twój styl. Inspirujesz i hartujesz dusze tym, którzy by chcieli iść na łatwiznę. Kocham minta, lubię Twoje posty i Ciebie podziwiam.
    A teraz bardzo czekam na Twój Wymarzony Dom.
    Buziaki, kochana

    • http://homecreations.pl/ Magda Z | homecreations.pl

      Jej, Ty nie wiesz? A ja mam wrażenie, jakbyśmy znały się od wieków ;)

      Nowych członków do grupy nie przyjmuję, gdyż nie jest ona jednak do końca dobra dla moich interesów ;) Szybko pożałowałam jej założenia ;) Ale zamiast zamykać, pogodziłam się z tym co tam się dzieje i jakie niesie za sobą konsekwencje, ale postanowiłam nie wprowadzać już nowych członków i nie ryzykować utraty kolejnych Klientów ;)

      Dzięki za te wszystkie miłe słowa <3 <3 <3

      • http://kaszmirowydom.blogspot.com/ Edyta Karina

        Ale mi miło, muszę w końcu wpaść do Ciebie na kawę.
        Magda, najważniejsze, to chronić siebie :-))
        Założymy se nową grupę, lepszą :-)))))

  • Marta_gc

    ja dołączam do grona osób, które historii porzuconego projektu nie znają. Na blog trafiłam przypadkiem, a że mieszkam całkiem blisko ul Makolągwy to zauważyłam znajome z widzenia logo mint grey, dodałam blog do ulubionych i od czasu do czasu zaglądam. Jakieś straszne rzeczy musiały się na tym forum dziać wnioskuje z listu. ;-D

    • http://homecreations.pl/ Magda Z | homecreations.pl

      Oj nie, wcale nie :v
      To były super czasy :) Ale faktycznie, gdy na takie forum zagląda dziesiątki (setki?) tysięcy ludzi, a licznik wątku wskazuje 3-4 mln odsłon – to faktycznie bywa różnie ;)
      Jak zawsze – nie wszyscy chwalą, nie wszyscy ćwierkają, a i złośliwi się znajdą…
      Przez 2 lata było super, „niefajnie” się zrobiło, gdy otworzyłam sklep – wtedy ilość „przeciwników” Magdy Zet diametralnie wzrosła ;)

  • Martyna BS

    a mój komentarz się nie dodał? :(

    • http://homecreations.pl/ Magda Z | homecreations.pl

      Żadnego innego ni widziałam :(

  • martyna

    Ja również po cichu obserwuję i podglądam i jestem zachwycona wszystkim co Pani pisze :) proszę dawać o sobie znać jak najczęściej, bo wszystkie wpisy i zdjęcia to wręcz balsam dla duszy :)

    • http://homecreations.pl/ Magda Z | homecreations.pl

      Cieszę się :)

    • Wyszomirska Agnieszka

      I ja jestem jedną z tych zawsze obecnych, w każdej możliwej wolnej chwili (a o to ciężko przy małych dzieciach) uprzyjemniam sobie czas, czytając Twojego bloga i śledząc funpage na fb. Bardzo ale to bardzo gratuluję sukcesów ! Powiem więcej, za każdym razem gdy wybieram się w podróż do Warszawy (niestety zazwyczaj z powodu wizyty u lekarza i wiecznie chorych dzieci) marzę, że wreszcie mi się uda odwiedzić Mint Grey i na żywo pocieszyć oko tymi wszystkimi skarbami ;) Ach kiedyś to musi się udać ! Ja również jestem na etapie budowy, wiec trzymam kciuki za apartament , jesteśmy z Tobą !
      Ps. U nas rozważania na temat TV nad kominkiem ;)

      Pozdrawiam Aga

  • GREEN CANOE

    Tak, jestem ja. NIE WIEM zupełnie o co chodzi – bo nie uczestniczę w żadnym forum, ale list jest piękny! Pozwolę sobie najpierw tu do Marty napisać: Marto – trzeba mieć w sobie ogrom klasy i dobroci, by drugiemu człowiekowi, tak pięknie dodać skrzydeł. :) fajna z Ciebie babka!
    Madzia – życzę Ci apartamentu z marzeń:), pełnego szczęścia, miłości Waszej…i pięknego detalu wokół:) -BUZIAKI!

    • http://homecreations.pl/ Magda Z | homecreations.pl

      Asiu, buziaki :* :* :*

  • Stan Gontarczyk

    Witam!!!Coś cisza w eterze…
    Czekamy Pani Magdo na wieści jakiekolwiek z wielka niecierpliwością:)
    Pozdr

    • http://homecreations.pl/ Magda Z | homecreations.pl

      W kwestii odpowiedzi na komentarze czy wieści dot. wykończeniówki? ;)

  • http://homecreations.pl/ Magda Z | homecreations.pl

    Bardzo się cieszę, że jest Was tak wielu, wiernych, cichych podglądaczy <3
    Tylko możecie częściej się ujawniać. Nie zaszkodzi a mnie to bardzo cieszy ;) :*

  • http://homecreations.pl/ Magda Z | homecreations.pl

    Bardzo na nie czekam <3 Uwielbiam dostawać od Was zdjęcia :)

  • http://homecreations.pl/ Magda Z | homecreations.pl

    <3

  • Nihiru

    Piękny list! I niespodziewany (po tylu latach takie szczegóły pamiętać!). Do forów jestem przyzwyczajona, więc przepychanki mnie nie ruszają, ale byłam pełna najwyższego podziwu dla Ciebie kiedy zakładałaś sklep. Od pomysłu do otwarcia minęło ile? trzy? cztery miesiące? Byłam wtedy naprawdę pod wrażeniem Twoich umiejętności organizatorskich.
    Mam szczerą nadzieję, że ten list uskrzydli Cię do ponownego rozpoczęcia wykańczania mieszkania. Serce mnie boli za każdym razem, jak sobie przypomnę ile pracy w nie poszło i jakie cudności się tam marnują (ta podłoga….):D

  • Magdalena Gajczy

    Love love love… nic dodać nic ująć. wszystko zostało już pięknie powiedziane, łza się w oku kręci. Ja wciąż uczę się (staram) takiego wyczucia detalu i smaku jak Twój Madzia. Rozkręciłaś ten „American Dream” jak nikt wcześniej. Życzę Ci, abyś nigdy nie straciła tej pasji.